Co warto robić nawet, gdy jest się już dorosłym

Opublikowano: 2019-09-26
Zrób to pomimo, że jesteś dorosła.
Mimo że na twarzy trochę zmarszczek, a na głowie coraz więcej siwych włosów, nie oznacza to, że musimy rezygnować z wewnętrznego dziecka w sobie.

Warto pielęgnować wewnętrzne dziecko w sobie i dbać, by ten dziecięcy pierwiastek w nas nie wyginął. W przeciwnym razie będziemy brać codzienne życie zbyt poważnie, a zrobienie czegoś spontanicznego, nieszablonowego i wbrew sztywnym regułom, może być dla nas bardzo ciężkim zadaniem.

Nawet gdy od bardzo dawna możemy legitymować się dowodem osobistym, nie jest to powód, by nie wybrać się choć raz na kilka lat do kina na film animowany. Bajki to nie tylko produkcje dla dzieci. Są one bowiem pełne uniwersalnych treści, kolorów, piękna i humoru, a tego nigdy za wiele.

Dzień w wesołym miasteczku to świetny pomysł na rozrywkowe spędzenie wolnych godzin. I nie musimy tam wcale pojawiać się z żadnym nieletnim. Paczka dobrych znajomych albo nasza druga połówka z powodzeniem wystarczy, aby obsługa nie patrzyła na nas, sadowiących się na karuzelę lub do samochodzików, krzywym okiem.

Daleko nam do nastolatka? Nie oznacza to wcale, że nie możemy odwiedzić kiedyś muzeum zabawek. Warto. Pozwala to bowiem powspominać swoje dzieciństwo i nacieszyć się widokiem różnorodnych umilaczy czasu.

Gdy jesteśmy akurat sami w domu, możemy pośpiewać sobie dziecięce przeboje. Wprawdzie nasze dorosłe „ja” będzie nas za to bardzo ganić, ale muzyka jest przecież ponadczasowa. Nie powinniśmy więc sobie robić wyrzutów tylko z tego powodu, że doskonale pamiętamy refren: „Pszczółki Mai” albo kawałek tytułowej piosenki ze „Smerfów”.

Wiele osób uważa, że jeśli ukończyło się już 18 albo 30 lat, nie wypada pytać otoczenia o pewne rzeczy. To błąd. Na dokształcanie się i poszerzanie swojej wiedzy z różnych dziedzin, nigdy nie jest za późno.

Noszenie trampek, gdy świętowałyśmy już trzydzieste urodziny, bywa przez niektórych uważane za coś, co nie przystoi statecznemu dorosłemu. Jeśli jednak lubimy akurat ten typ obuwia, nie ma co się wcale przejmować tymi, którzy za naszymi plecami nas za to wyśmieją.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat

COUNT:30