W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Co zrobić z nadmiarem jedzenia w lodówce?

Opublikowano: 2017-06-18
Masz za dużo jedzenia w lodówce? Podpowiemy co z tym zrobić.
Dzielenie się z innymi ludźmi wszystkim tym, co sami posiadamy, jest najpiękniejszą rzeczą jaką możemy sobie wyobrazić…

Święta Wielkanocne za nami. Śmietniki na naszym osiedlu po tym okresie, aż kipiały od brudów. No właśnie, ale czy wszystko to były tylko odpadki, resztki?

Okazuje się, że bardzo duża część społeczeństwa marnuje jedzenie. Niektórzy nie zdają sobie nawet sprawy z tego. Według badań rocznie marnujemy ponad 100 kg żywności. Patrząc na głód w Afryce ta liczba nas przeraża. Co zrobić zatem z tym, co nam zostało po świętach, po imprezach rodzinnych, czy po prostu czym się przejedliśmy i nie chcemy już tego więcej konsumować ,a jest dobre i szkoda tego wyrzucać?

Marnujemy dużo jedzenia, ponieważ za dużo wszystkiego kupujemy. To prawda i tylko szczera prawda. Sami też swojego czasu robiliśmy raz w tygodniu mega zakupy i jak się potem okazywało po kilku dniach, coś się przeterminowało, coś po prostu nam się przejadło i…właśnie i co wtedy?

  1. Schronisko dla bezdomnych – miejsce, gdzie jedzenia nigdy za wiele. Sami udaliśmy się tam raz po świętach Bożego Narodzenia. Miejsce smutne i dające wiele do myślenia. Spotkamy tam ludzi, którzy za kromkę chleba oddaliby wiele, a my często te kromki po prostu wyrzucaliśmy do kosza.
  2. Bezdomni na ulicy – być może idąc do pracy, czy na spacer często w jednym i tym samym miejscu widujecie osobę bezdomną. Może warto zawsze każdego dnia wziąć z domu coś do jedzenia, zapakować w torebkę i dać tej osobie każdego dnia odrobinę dobroci poprzez coś do jedzenia? Ja spotykam często małżeństwo które krąży blisko naszego osiedla. Nigdy nie proszą o pieniądze, a jedynie o coś do jedzenia. Nawet mój synek, słysząc to, chciał oddać swojego batonika – co prawda nagryzionego, ale liczy się gest i chęć niesienia pomocy.
  3. Inne miejsca – w każdym mieście lub okolicy, w której mieszkacie, powinny być punkty,  w których przyjmują jedzenie. Caritas, czy Polski Czerwony Krzyż to tylko niektóre organizacje, które nie pogardzą nawet najmniejszą ilością produktów, które nadają się do spożycia.


Dzielmy się tym co mamy. Pomagajmy innym, bo to wspaniałe uczucie, kiedy możemy komuś coś dać. Dać coś od siebie, coś od serca. Zawsze powtarzam sobie, że dobro powraca. Tego się trzymam. Uczę swoje dziecko, że należy się dzielić wszystkim. Nie tylko zabawkami, ale także jedzeniem i tym co po prostu mamy.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 

COUNT:31