W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Czy sukces sam zapuka do naszych drzwi?

Opublikowano: 2017-06-17
Sukces sam do ciebie nie przyjdzie.
Wielu ludzi uważa, że coś im się od życia należy tak po prostu, bez żadnego wysiłku, ale czy jest to w ogóle możliwe?

Sukces, jak to dumnie i pięknie brzmi. Czym on właściwie jest? Jest na pewno czymś, do czego dąży każdy z nas. Jest czymś, o czym marzymy i co chcielibyśmy osiągnąć. Dla jednych sukcesem będzie wysokie stanowisko w pracy, a dla innych posiadanie dzieci i założenie rodziny. Każdy interpretuje to słowo na swój sposób zależny od swoich aspiracji, ale jego znaczeń jest tak dużo, że trudno byłoby opisać wszystkie.

Na sukces musimy sobie zapracować. Jeśli sukcesem nazwiemy awans, to czy możemy dostać go za obijanie się w pracy? Myślę, że na pewno nie. Dostaliśmy go, bo ciężko na to pracowaliśmy. Na to, by ktoś nas dostrzegł i docenił to, co robimy i nasze zaangażowanie w pracy. Jeśli kupimy samochód i określimy to sukcesem, to tylko dlatego, że zarobiliśmy na jego zakup zapewne ciężką pracą. Jeśli sukcesem jest nasza kochająca się rodzina, to jest ona dlatego, że ją sami zbudowaliśmy od podstaw. Dbamy o nią i szanujemy. Nic w życiu łatwo nie przychodzi. Aby coś w życiu osiągnąć musimy naprawdę ciężko pracować. Starać się na każdej płaszczyźnie życie. Zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym, bo cóż to za radość z awansu w pracy, jeśli w domu każdego dnia kłócimy się z rodziną, albo ją zaniedbujemy? Na pewno smakuje to już inaczej. Ważne jest, by umieć wszystko rozgraniczać i nie zatracać się w jednym, a być uniwersalnym. Nie mniej jednak nasz wysiłek, wkładany w realizację swoich planów, zawsze zostanie doceniony i wynagrodzony. Kiedyś może powiedziałabym, że jestem młoda, mam czas, zdążę coś w życiu zrobić. Może ktoś mi pomoże dostać dobrą pracę i jakoś to będzie. Dziś tak nie myślę. Dziś mam inne spojrzenie na to pojęcie.

Wierzę, że ciężką pracą, sumiennością i zaangażowaniem wiele można osiągnąć. Szanując siebie, swój czas i czas innych, jesteśmy wyjątkowi. Ludzie często nie potrafią organizować swojego życia. Czują się bezsilni wobec problemów. Zamykają się w domu czekając na samoistne rozwiązanie problemów, ale tak nie stanie się nigdy. Jeśli masz problem, staw mu czoła i idź dalej. Nie ma przecież rzeczy niemożliwych. Jest tylko złe podejście ludzi do życia i danej sytuacji. To sprawia, że często już na starcie się poddajemy, bo wydaje nam się, że nie poradzimy sobie. „Po trupach, a do celu” – bardzo trafne określenie, ale oczywiście to przenośnia. Dla mnie tym trupem, może być właśnie dany problem, z którym sobie poradziłam i go zwalczyłam. Nigdy człowiek.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 

COUNT:33