W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Majówka 2011 – co ze sobą zabrać?

Opublikowano: 2011-05-02
Majowy weekend to doskonały czas na relaks, związki..
Czekaliśmy na nią od sylwestra. Kiedy po długich zimowych miesiącach, wreszcie się zbliża, warto wykorzystać ją w stu procentach.

Gdzie? To pewnie już wiemy, dlatego podpowiadamy, co ze sobą zabrać na zasłużony majowy odpoczynek.

Po świątecznym leniuchowaniu ciężko wrócić do pracy, tym bardziej, że za chwilę czeka nas majowy weekend, który w tym roku potrwa aż cztery dni. Ci, którzy zafundowali sobie dłuższy urlop i połączyli święta z majówką, cieszą się właśnie coraz silniejszym słońcem. Dla tych, którzy dopiero planują swój majowy długi weekend - niezależnie czy spędzicie go nad morzem, w górach, czy w ogródku - mamy kilka praktycznych porad – co koniecznie należy ze sobą zabrać.

Po pierwsze – primo – miłe towarzystwo
Bez niego nawet najdroższy urlop w największych luksusach będzie stratą czasu. Naszym głównym celem jest relaks, dlatego rodzina i bliscy przyjaciele to pewnik, że w te wolne majowe dni nie tylko odpoczniemy, ale i będziemy dobrze się bawić. Co ważne, tych kilka spokojnych chwil jest świetną okazją, aby nadrobić „towarzyskie zaległości”.

Po drugie – secundo – gastronomia
Kosz pełen dobrego jedzenia i ulubionego wina to element majówki, na którym skupiamy się najbardziej. I praktycznie największą uwagę przywiązujemy nie do rodzaju grilla, kieliszków czy koca, jaki ze sobą weźmiemy, ale właśnie do tego, co na tym grillu przyrządzimy i czego do tych pyszności się napijemy. Ważne, żeby było łatwo i przyjemnie. Dlatego do naszego majowego koszyka najlepiej zapakować różnego rodzaju sałatki, kanapki, bagietki, jajka, kiełbaski, szaszłyki, no i oczywiście słodycze oraz... afrodyzjaki.

Po co komu afrodyzjaki?
Te, zawarte w niektórych roślinach, przyprawach lub potrawach minerały mają działanie silnie pobudzające. Powodują, że mamy więcej energii, większą ochotę na seks czy nawiązywanie romansów. Im cieplej, tym działanie afrodyzjaków silniejsze. Jednymi z najbardziej popularnych są szparagi, morele, daktyle, sery, seler, pstrągi, ostrygi, orzechy włoskie, miód, kawior, jaja, czekolada albo truskawki. Afrodyzjaki to również niektóre przyprawy, jak na przykład wanilia, pieprz, imbir, gałka muszkatołowa, czosnek, cynamon, chrzan i chili. Taka dawka pobudzających substancji niewątpliwie uatrakcyjni waszą majówkę, szczególnie, jeśli planujecie spędzić ją we dwoje.

Coś jeszcze
Dość nietypowym, acz najbardziej pobudzającym (i skutecznym) w te ciepłe dni afrodyzjakiem są naturalnie emitowane przez nasze ciało feromony. Efekty ich oddziaływania można porównać do tych, po zjedzeniu tabliczki czekolady, kiedy organizm wydziela więcej endorfin - hormonów szczęścia. Wraz z nadejściem wiosny, ludzkie ciało produkuje więcej tych związków, co nie tylko poprawia nasz nastrój, ale i powoduje, że inni czują się dobrze w naszym towarzystwie.

Weekend majowy to świetny czas na długie rozmowy, dalekie spacery, aktywny wypoczynek. Oprócz przyjemnych chwil spędzonych w gronie bliskich, to dobra okazja do nawiązania nowych znajomości. Być może warto więc wykorzystać nasze naturalne atuty, które – im cieplej, tym silniej działają...



Facebook
 

COUNT:31