W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Masterchef odcinek 7. Dyplomatyczna rywalizacja

Opublikowano: 2013-10-13
MasterChef - sezon 2., odcinek. 7.
Dzisiejszy odcinek Masterchefa był pełen elegancji i potraw z wyższych sfer. Najpierw dziesiątka kucharzy musiała obsłużyć wymagających dyplomatów, a potem przygotować legendarny suflet.

Dyplomatyczny lunch
Tym razem uczestnicy rozpoczęli rywalizację w niezwykle eleganckich ubraniach, w pięknym otoczeniu krakowskich Ogrodów Muzeum Archeologicznego. Tam zostali podzieleni na dwie drużyny. Kapitanem niebieskich został zwycięzca ostatniej konkurencji Charles, który do swojego zespołu wybrał Leszka, Jarka, Daniela i Dianę. W skład czerwonego zespołu pod dowództwem Beaty wchodzili Jola, Krzysztof, Ania i Maria. 

Uczestnicy musieli przygotować elegancki lunch dla ambasadorów Grecji, Meksyku i Belgii oraz ich rodzin i przyjaciół. Każdy zespół musiał zaprezentować trzy dania: przystawkę lub zupę, danie główne i deser. Dodatkowym utrudnieniem było to, że potrawy musiały być związane z krajem pochodzenia dyplomatów. Obowiązywały również pewne uniwersalne zasady: dania powinny być wytworne i niezwykle estetyczne, ryby podane bez ości, mięso bez kości i wszystkie porcje powinny być podane jednocześnie.

Każda z tych kuchni charakteryzuje się oryginalnymi produktami, a każda drużyna musiała przygotować po szesnaście porcji. Czerwoni zdecydowali się na meksykańską przystawkę: krewetkę tygrysią marynowaną w pomidorach i papryczce habanero oraz sałatkę z awokado i pomidorami. Jako greckie danie główne wybrali pieczoną jagnięcinę, torcik z pieczonego bakłażana, papryki, cukinii i sera feta. Natomiast belgijskim deserem było ciasto czekoladowe z migdałami i polewą czekoladową. Niebiescy również podali belgijski deser a mianowicie baklawę. Meksykańskie było ich danie główne, czyli faszerowana papryka, sos migdałowy i ziarna granatu. Przystawką jako grecką częścią menu była cykoria w sosie beszamelowym w szynce ardeńskiej z serem gruyere.  Na całe to zadanie ekipy kucharzy miały prawie trzy godziny a spiżarnia była cały czas otwarta. Drużyna Beaty od początku wzięła się energicznie do pracy. Zadania były dobrze rozdzielone, i drużyna dobrze zorganizowana. Niebiescy natomiast sprawiali wrażenie ospałych, a rytm ich pracy był o wiele wolniejszy.

Nie obyło się oczywiście bez kłopotów. Krzysztof chciał przejąć dowodzenie u czerwonych i burzył porządek grupy, kłócił się i dyrygował koleżankami. U niebieskich natomiast, drużyna była czteroosobowa plus Leszek, który pracował bez energii, wydawało mu się, że na wszystko miał czas i sprawiał wrażenie jakby gotował w innym świecie. W końcu, aby uniknąć skandalu dyplomatycznego, do akcji musiał wkroczyć Michel Moran. Postawił do pionu obie drużyny, pospieszył je i podpowiedział co należy robić. Ambasadorzy przybyli punktualnie, a Magda Gessler serdecznie powitała ambasadorkę Grecji w Polsce Tasi Athanasiou, ambasadora Belgii Raoul’a Delcorde, oraz konsula generalnego Meksyku.

Wykwinty suflet
I tym razem to do nich należała decyzja, która drużyna wygra. Ich zdaniem lepszą przekąskę przygotowali niebiescy, natomiast danie główne oraz deser należały do drużyny czerwonych, która tym samym zwyciężyła w tej konkurencji i mogła czuć się bezpieczna. To drużyna niebieskich, czyli Charles, Leszek, Daniel, Diana i Jarek musieli założyć czarne fartuchy i zmierzyć się z ciężkim, kapryśnym przeciwnikiem, którym okazał się suflet.  Na to zadanie mieli 90 minut, jednak mogli w tym czasie przygotować, tyle porcji ile chcą i jurorom podać ten jedyny - idealny.

Charles postawił na klasykę i jako pierwszy podał jurorom suflet prosto z pieca, bez próbowania. Zaprezentował suflet czekoladowy z papryczką jalapeno. Drugi ze swoim sufletem, również czekoladowym, przybiegł Jarek, jednak z twarzy jurorów nic się nie dało wyczytać.  Trzeci serowy suflet z sera gruyere należał do Leszka. Kolejna przed jurorami stanęła Diana, również z sufletem przygotowanym z trzech rodzajów sera. Wszyscy czekali już tylko na Daniela, który pierwszy raz przygotowywał suflet i mimo to zdecydował się na eksperyment -  suflet bananowy.  Mimo, że pierwszy wyrósł mu bardzo dobrze, spróbował go, doprawił i jeszcze raz włożył do piekarnika.

Jurorzy stwierdzili, ze zadanie było bardzo trudne, a oni spróbowali pięciu dobrze wyglądających sufletów. Zwycięstwo poszło jednak w ręce Daniela, który dzięki swoim eksperymentom i próbom idealnie go przyprawił. Drugie miejsce zajął Charli, a trzecie Diana. Z pośród dwóch zagrożonych panów Jarka i Leszka ten pierwszy musiał pożegnać się z programem, gdyż jurorzy stwierdzili, że zamiast sufletu przyniósł im ciasto czekoladowe.

Kolejne odcinki Masterchefa przynoszą coraz więcej emocji, których również nie zabraknie za tydzień, kiedy to uczestnicy będą musieli zmierzyć się z „rybą- potworem” oraz spotkają się ze swoimi bliskimi.

Justyna Lutecka
(justyna.lutecka@dlalejdis.pl)

Fot. TVN / Jacek Wrzesiński



Facebook
 

COUNT:31