W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Ponadczasowa mała czarna

Opublikowano: 2011-05-20
Prasowanie bez wybłyszczenia sukienki dzięki Laura Star Steamup.
Mała czarna to klasyka, którą każda kobieta musi mieć. Elegancka, czarna, dopasowana do ciała sukienka jest niezastąpiona na bankiety, uroczystości, biznesowe spotkania i randkę z wymarzonym mężczyzną.

W naszej szafie powinno znaleźć się klika ponadczasowych ubrań, które przydadzą się w najmniej oczekiwanym momencie. Oprócz białej koszuli, ulubionych jeansów i pary szpilek obowiązkowo musimy mieć czarną sukienkę. Wiedziała o tym Coco Chanel, która popularyzowała ją szczególnie we Francji. Zależało jej, aby kobiety miały w swojej garderobie coś, w czym zawsze będą czuły się atrakcyjnie i wyjątkowo.

Odsłony małej czarnej
Mała czarna to swego rodzaju baza, która pozwala kobietom na stylowe szaleństwo. Podczas bankietu sprawdzi się w połączeniu z odpowiednią biżuterią, najlepiej błyszczącą, oraz wysokimi szpilkami. W południe podczas zawodowego spotkania, warto narzucić na nią marynarkę. Również dopasowaną, np. spiętą pasem w tali. A wieczorem… szalej duszo piekła nie ma… Doskonałe będą korale, apaszki, czy skórzane ramoneski. Bardziej ekstrawaganckim, którym w czarnym niekoniecznie do twarzy, warto polecić „małą” w innych odcieniach. Latem zakróluje w bieli, albo obecnie bardzo popularnych soczystych kolorach – fuksja, turkus, pomarańcz. Chyba sama Coco nie obraziłaby się gdyby urozmaicić ją jeszcze w lekkie drapowanie przy dekolcie, albo bufiaste rękawy. W końcu modą należy się bawić.


Zadbana kreacja
Styliści wiedzą, że nie trzeba co sezon wymieniać garderoby, aby wyglądać oszałamiająco. Najlepszym tego dowodem jest mała czarna. O ciemne ubrania trudno jednak zadbać. Przede wszystkim dlatego, że poprzez częste pranie mogą stracić kolor. Ponadto, widać na nich wybłyszczenia powstałe podczas prasowania. O ile z pierwszą czynnością uporają się pralnie chemiczne, o tyle żelazko potrzebne jest nam o wiele częściej. Chociażby po to, aby sukienkę odświeżyć. Z takim wyzwaniem poradzi sobie generator pary LauraStar Steamup i–G5. Automatycznie dostosowuje temperaturę do rodzaju tkaniny, eliminując w ten sposób możliwość jej przypalenia. Bo wybłyszczenia to nic innego, jak spalona struktura materiału. Urządzenie wyposażone jest również w funkcję prasowania w pionie. Sprawdzi się ona w sytuacji, gdy sukienka nie musi być prana, a jedynie odświeżona.


Gdy kreacja jest już gotowa, dodatki dopasowane można wybrać się na zaplanowane spotkanie. W końcu idealne przygotowanie to połowa sukcesu. W takich momentach warto również przypomnieć sobie słowa kultowej projektantki, że nie ma kobiet brzydkich – są tylko kobiety zaniedbane. A Polki do takich na pewno nie należą!



Facebook
 

COUNT:32