W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Samolotem na wakacje - co warto wiedzieć?

Opublikowano: 2011-08-01
Bording i odprawa, czyli jak przygotować się na wakacyjną podróż samolotem
Pomimo, że sezon wakacyjny w pełni, to wielu z nas jeszcze nie wyjechało na wakacje… A właściwie wyleciało. Jak się zachować na lotnisku, co zrobić i jak najlepiej się przygotować?

Jaki samolot?
Zacznijmy od tego, że są dwa rodzaje lotów samolotem – charterowe i loty rejsowe. Loty samolotem rejsowym będą dotyczyły przede wszystkim osób podróżujących na własną rękę, nie za pośrednictwem operatora wycieczek. Głównym plusem takich wycieczek jest to, że zazwyczaj są tańsze i pozwalają na większą swobodę. Oczywiście, człowiek nie ma zabezpieczenia ze strony biura podróży, ale co bystrzejsze osoby zdecydowanie bardziej wolą taki sposób podróżowania.

Drugim rodzajem są loty rejsami charterowymi, czyli wynajętymi samolotami. Najczęściej jedno biuro podróży wynajmuje całe samoloty i sprzedaje tyle miejsc na wycieczki, ile jest miejsc w samolocie. W sytuacjach, gdy jeden operator nie jest w stanie zapełnić maszyny, dochodzą inne biura, zwiększając rentowność przewozu. Taki rodzaj lotu ma jeden zasadniczy pozytyw, a mianowicie nie ma możliwości przepełnienia samolotu i nie wpuszczenia nas na pokład. W znakomitej ilości przypadków nie ma szans byśmy nie polecieli.

Odprawa
Nieważne czy podróżujemy samolotami rejsowymi, czy wynajętymi, to procedura odprawy biletowo-bagażowej w obu przypadkach wygląda niemal identycznie. Na lotnisku najlepiej pojawiać się 2 godziny przed planowanym wylotem. Pasażerowie „rejsówek” idą od razu do stanowisk odprawy tzw. check-inów, a pasażerowie charterów najpierw idą do przedstawicieli biur po bilety (o ile nie dostali ich wcześniej pocztą do domu). Najgorszym elementem podróży lotniczej jest oczekiwanie w kolejce do odprawy, potem w kolejce w punkcie kontroli bezpieczeństwa oraz podczas bordingu, czyli wpuszczania pasażerów do samolotu.

Jak się odnaleźć?
Kilka rad odnośnie każdego z każdego z trzech wyżej wymienionych przystanków. W kolejce check-inu bądźmy wyrozumiali, jeżeli podróżujemy bez dzieci. Wpuszczajmy rodziny z dziećmi. Dla dzieci taka podróż to naprawdę duży stres i udręka. Stojąc przy stanowisku agenta obsługi pasażerskiej, nie wydzierajmy się na biednego pracownika, gdyż naprawdę robi wszystko, by nam przydzielić jak najlepsze miejsca, możliwie blisko siebie, ale czasami wymogi prawne i operacyjne nie pozwalają na to. Pamiętajmy, że w sytuacji, gdy nie mamy rezerwacji miejsc, to możemy jedynie prosić o jakieś konkretne siedziska w samolocie – to nie jest równoznaczne, że je otrzymamy. Informujmy o ewentualnych rezerwacjach miejsc, bo to usprawnia pracę. Nie zabierajmy za dużo bagażu. Raz, że niepotrzebnie będziemy to taszczyć przez pół świata, a dwa istnieje ryzyko przekłamania na domowej wadze, a opłata nadbagażowa jest bardzo bolesna.

W punkcie kontroli wyjmujemy wszystko, ale to absolutnie wszystko, z kieszeni. Wyjmujemy z bagażu podręcznego do plastikowych kuwet sprzęt elektroniczny, kable i nietypowe przedmioty. Absolutnie nie zabieramy ostrych narzędzi lub czegokolwiek, co mogłoby posłużyć jako broń, bo możemy być pewni, że nie wniesiemy tego do strefy międzynarodowej. I ostatnia, ale istotna kwestia ze strefy bezpieczeństwa – przynajmniej do roku 2013 będą ograniczenia w ilości przewożonych płynów. Oznacza to, iż nie wniesiemy za bramki pojemników większych jak 100ml (liczy się pojemnik, a nie ilość faktyczna płynu), a wszystko musi się zmieścić w litrową, przezroczystą, zamykaną torebkę, która trzeba wyjąć i włożyć do kuwety, by straż graniczna mogła ją skontrolować. Niemowlaki i dzieci do lat 2 na większości lotnisk są zwolnione z ograniczeń płynowych i można zabrać dla dziecka pojemniki z cieczami większe jak 100ml. Jeszcze jedna ważna rzecz, pod pojęciem płyny służby lotniskowe rozumieją, ciecze, kosmetyki, kremy, żele, spreje i wszystko im podobne, więc należy uważać, co się bierze ze sobą.

Teraz pasażer czeka relatywnie niedługo na bording. Czas pozostały może zostać wykorzystany w sklepach wolnocłowych. W przypadku zakupu alkoholi czy innych cieczy, należy pamiętać, by zachować paragon i w miarę możliwości oryginalne opakowanie ze sklepu. Gdy zaczynamy odprawę do samolotu, trzeba koniecznie przygotować dokumenty tożsamości, otwarte na zdjęciu i z przygotowaną kartą pokładową, którą dostajemy w check-inie. Usprawnia to niesamowicie pracę agentów i przyspiesza sam proces odprawy.

Gdy załatwimy już wszystkie formalności na lotnisku i siedzimy wygodnie w autobusie dowożącym nas pod samolot, w pełni możemy się cieszyć z wakacji. Mamy zagwarantowane miejsce w samolocie (chyba, że jest to tani przewoźnik lotniczy) i jedynym naszym problemem jest zagospodarowanie wolnego czasu przez najbliższe, nudne godziny lotu. Trzeba sobie powiedzieć, że latanie jest najnudniejszym sposobem przemieszczania się, bo w większości przypadków nic się nie dzieje, a ile można siedzieć z głową w chmurach.

Semko Bayer
(semko.bayer@dlalejdis.pl)



Facebook
 

COUNT:34