W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Siostrzana więź - bezcenna w dorosłym życiu

Opublikowano: 2012-10-30
Siostrzana więź w dorosłym życiu.
Siostra - twoja towarzyszka od najwcześniejszych lat. Wzór do naśladowania, najlepsza przyjaciółka, której można zwierzyć się z każdego sekretu. A może osoba z którą zawsze i o wszystko rywalizowałaś?

W dzieciństwie różnie się między wami układało: bywały kłótnie (nieraz nawet tak ostre, że szarpałyście się za włosy i w ruch szły pazurki), ta młodsza szpiegowała starszą, z premedytacją psuła jej randki. Jedna zazdrościła drugiej: „bo tobie rodzice na więcej pozwalają”, „a ja ciągle muszę się tobą opiekować”  itd. W wieku dorastania - wojna o ciuchy, podrywanie sobie nawzajem chłopaków, rywalizacja i porównywanie się. Pewnie nie raz i nie dwa myślałaś: „jak ja jej nie cierpię!”.

Stare czasy. Dziś obie jesteście dorosłe. Każda ma swoje życie a jednak specyficzna, siostrzana więź pozostała. Bywa tak, że dorosłe już siostry utrwalają relacje, która łączyła je w dzieciństwie, odgrywają wobec siebie te same role - opiekunki i podopiecznej, nauczycielki i uczennicy. Nie ma nic bardziej denerwującego niż wtrącanie się starszej siostry i jej ciągłe pouczanie, kiedy jesteś już przecież od dawna samodzielna, prawda?

Jednak czasem dojrzałość sprawia, że wzajemne stosunki siostrzane ulegają zmianie. Ta, która zawsze była rozsądniejsza, nagle zwraca się do „szalonej siostrzyczki” po radę, bo widzi, że tamta już dawno wyrosła z młodzieńczych wariactw. Albo też siostry konkurują, której lepiej ułożyło się w życiu, która ma lepszą pracę, chłopaka itd.

Siostrzana miłość w dorosłym życiu także bywa trudna. Bo przecież twoja siostra jest trochę twoim lustrem. Jej obecność nasuwa pytania: kim obie byłyśmy kiedyś, a kim jesteśmy teraz? Które z naszych pragnień i dziecięcych marzeń się spełniły? Której powiodło się lepiej, która zaszła dalej. Zawiść w stosunku do własnej siostry nie jest dobrym uczuciem. Wcale nie motywuje do działania, raczej przygnębia i powoduje wyrzuty sumienia. Spójrz na to tak: nie jesteście już małymi rozkapryszonymi dziewczynkami, które wyrywają sobie każdą zabawkę. Każda idzie teraz własną drogą. Żadna z tych ścieżek nie jest ani lepsza, ani gorsza, są po prostu inne. Zamiast rywalizować, lepiej się przyjaźnić i wspierać!

Siostra to naprawdę świetny „wynalazek”! Zna cię jak nikt inny. Możesz liczyć na jej szczerość. Ufasz jej – wiesz, że jeżeli na przykład nie masz, z kim zostawić swoich dzieci, to właśnie ona będzie najlepszą nianią. Nie wstydzisz zwracać się do niej o pomoc. Czy chodzi o problemy z facetem, czy o kłopoty w pracy - ona zawsze cię wysłucha. Wychodzicie razem na imprezy, pożyczacie sobie ciuchy (a jeśli nosicie inny rozmiar to przynajmniej robicie razem zakupy), jesteście kumpelkami. Plotki przy kawie z własną siostrą to jedna z najfajniejszych rzeczy na świecie! No i tylko jej możesz powiedzieć prosto z mostu, że denerwuje cię nadopiekuńczość albo za duże wymagania rodziców - ona zna ten problem z własnego doświadczenia.

Nawet, jeśli mieszkacie daleko od siebie i nie macie możliwości widywać się codziennie, wasza więź nie słabnie.  Bo przecież łączą was nie tylko geny, ale przede wszystkim wspólne dorastanie. Gdyby nie twoja siostra, nie byłabyś dziś tą osobą, którą jesteś. I vice versa.

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Facebook
 

COUNT:33