W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Sukces na szpilkach. A gdzie miłość?

Opublikowano: 2012-11-12
Kobieta biznesu na szpilkach.
Ostatnie przeciągnięcie czerwoną szminką i można ruszyć przed siebie. Z uniesioną głową.. jak co dzień, zdobywać świat.

Przecież jest zdolna, ambitna, nie boi się stawiać czoła wyzwaniom, ba.. nie mrugnie nawet powieką, a już kolejny awans w firmie. Tak maluje się wizerunek kobiety sukcesu. Tylko jaka właściwie ona jest? Żyje tylko pracą i karierą, a może znajduje też czas na miłość?

Dzisiejsza buisnesswomen cieszy się opinią dość bezwzględnej, gotowej nie szczędzić środków do osiągnięcia swoich celów. Mimo że budzi uznanie wśród mężczyzn, jednocześnie wzbudz lęk. To, co ją wyróżnia to pewność siebie. I to jest pewność siebie o takiej sile, która wybija z rąk przeciwników wszelkie inne narzędzia. Rywal, najczęściej mężczyzna, staje w zakłopotaniu, gdy kobieta zachowuje się wręcz agresywnie, bez żadnych skrupułów, gdy kobieta jest w stanie zapędzić go w kozi róg, aby uzyskać dla siebie najkorzystniejszą decyzję. Niektórzy mówią także, że buissneswomen musi być  zimna i drapieżna. Przecież ma pod sobą całą armię podopiecznych i obraca wielkimi majątkami.

Współczesna kobieta biznesu idealnie sprawdza się, prowadząc własną firmę czy też jako niezastąpiony „element” korporacji. Pewne jest jednak, że forma, w której kobieta przykładnie zajmuje się domem i wychowaniem dzieci przeszła już do tzw. lamusa. Dziś kobiety wyszły „na salony” (a raczej na ostatnie piętra biurowców), powoli  przejmując coraz poważniejsze pozycje w wielkich korporacjach. Przy okazji poświęcając pracy swoje życie osobiste. No bo jak tu znaleźć czas na związek i miłość? Wydawać by się mogło, że problem polega na tym, że takie kobiety, te typowe kobiety biznesu uznały się za niezdolne do miłości. Same wykluczyły się z grona ludzi do miłości i szczęścia przeznaczonych. Często natomiast taka pozycja spowodowana jest obawą. Obawą, nie tylko przed utratą całej dotychczasowej kariery wskutek np. ciąży, ale także przed taką sytuacją samą w sobie.

Brak czasu na związek, chęć nieustannego doskonalenia, dążenie do perfekcji. To towarzyszy dzisiejszym przedsiębiorczym singielkom, które na pierwszy plan wysuwają prestiżowe stanowisko pracy i dążą do niezależności oraz kolejnego sukcesu. Takie kobiety wiedzą jednak, czego chcą i biorą z życia to co najlepsze według nich. Tu i teraz. A później? Przecież żyje się chwilą.

Katarzyna Iwanicka
(katarzyna.iwanicka@dlalejdis.p)

Fot. sxc.hu



Facebook
 

COUNT:32