W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Zdrada - czy i kiedy druga szansa ma sens?

Opublikowano: 2012-11-01
Wybaczyć zdradę.
Większość ludzi uważa, że zdrada oznacza koniec związku, ale czy zawsze musi tak być? Zdrada zdradzie nierówna.

Zanim wykrzyczysz mu w twarz, że nie chcesz go więcej widzieć, zastanów się, czy nie będziesz żałować?

Jeśli masz dylemat: zostać z nim, czy odejść, musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Jak bardzo go kochasz? Czy uważasz go za wartościowego człowieka? Jak długo jesteście razem, jak wiele was łączy? Jeżeli jesteście małżeństwem, jeżeli macie dzieci, nie decyduj pochopnie o rozstaniu. Zbudowaliście wspólne życie, czy jeden błąd powinien to przekreślić?

Bywają zdrady „lżejsze gatunkowo”- jednorazowe wpadki. Jakieś szaleństwa po alkoholu, incydenty na wieczorach kawalerskich. Bywają też zdrady, których wybaczyć nie sposób. Jeżeli on miał długotrwały romans, raczej nie zasługuje na wybaczenie. Pomyśl, oszukiwał cię tyle czasu i to „z zimną krwią”. Kłamał w żywe oczy. Całował cię, zapewniał, że kocha, a tymczasem cały czas miał inną. Jest nieuczciwy i cyniczny. Bycie z takim człowiekiem nie da ci szczęścia. Jeżeli zdradził cię z twoją koleżanką, to jeszcze gorzej. Pewnych rzeczy się po prostu nie robi i już!

Istotna jest też kwestia, w jaki sposób zdrada wyszła na jaw. Co innego, jeżeli partner sam przyzna się do niewierności, a co innego jeśli zostanie na niej przyłapany. Owszem, uczciwość działa na jego korzyść. Oznacza bowiem, że ma wyrzuty sumienia, a więc jest wrażliwy. Nie potrafi przed tobą niczego ukrywać, więc chce być wobec ciebie szczery bez względu na konsekwencje. Nie chce, aby w waszym związku był jakikolwiek fałsz, co świadczy, że  jesteś dla niego najbliższą osobą, traktuje waszą relację bardzo poważnie

Ale czasem nawet mężczyzna, który starał się ukryć „skok w bok”, zasługuje na drugą szansę. Okłamywał cię, ale niekoniecznie robił to z tchórzostwa. Może bał się, że cię straci, może nie chciał, żebyś cierpiała. Powiedz szczerze, czy ty sama, gdybyś go zdradziła, powiedziałabyś mu o tym?

Kluczowe jest jego zachowanie, kiedy już o wszystkim się dowiedziałaś. Tłumaczenie: „chodziło tylko o seks, ona nic dla mnie nie znaczyła” nie świadczy o nim dobrze. Dla własnej przyjemności był w stanie zaryzykować wasz związek. A tamtą drugą potraktował przedmiotowo. Również słowa: „to ona mnie sprowokowała” nie są przekonującą wymówką. Jeżeli twój facet tak łatwo daje się uwieść... Przecież nie będziesz wiecznie go pilnować, ani tym bardziej godzić się z możliwością, że podobne sytuacje się powtórzą?

Niewierny partner zasługuje na wybaczenie, jeżeli naprawdę żałuje tego, co zrobił. Nie usprawiedliwia się, tylko zwyczajnie przeprasza. Zdaje sobie sprawę, jak dużą krzywdę ci wyrządził i chce ci to wynagrodzić. Jeżeli już zdecydujesz się dać mu drugą szansę, nie od razu wszystko wróci do normy. Zostałaś zraniona, teraz on musi odbudować twoje zaufanie. Niech pokaże jak bardzo mu na tobie zależy, niech zdobywa cię na nowo! Ale uwaga: nie możesz wiecznie karać partnera za zdradę! Nie powinnaś mu jej wypominać przy okazji każdej kłótni. To nie tak, że zyskałaś nad nim przewagę, argument, że to on jest „ten zły” i od tej pory zawsze musi ci ustępować. Jeżeli wybaczasz, postaraj się zapomnieć. Nie wracaj do przeszłości, bo zadręczysz i jego, i siebie. Na początku możesz odczuwać pokusę, żeby odpłacić zdradą za zdradę. Rewanż niczego nie załatwi, nie przyniesie ci ulgi, a tylko pogorszy wasze relacje.

Miej na uwadze, że niektóre pary po kryzysie spowodowanym niewiernością, przeżywają prawdziwy renesans miłości! Bo świadomość jak kruche jest uczucie, jak łatwo je zniszczyć, sprawia, że zaczynamy o nie bardziej dbać. Być może tak będzie właśnie z wami?

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Facebook
 

COUNT:32