dlaLejdis.pl: Ze szklanego ekranu bije od Pani ogrom pozytywnej energii. Czy to zasługa wrodzonego optymizmu?
Agnieszka Cegielska: Ja chyba z uśmiechem na ustach przyszłam na świat, za co dziękuję każdego dnia, bo nie ukrywam, że tak żyje się lepiej, łatwiej. Co nie oznacza, że nie zdarzają mi się gorsze dni, nie mniej jednak to zazwyczaj ja jestem studnią bez dna pozytywnej energii, z której częstuje znajomych i widzów.
dlaLejdis.pl: Ma Pani świetną figurę, tryska energią. Jaka jest recepta na taką kondycję?
A.C.: Dużo jeść i równie dużo pracować.
dlaLejdis.pl: W swojej zawodowej karierze ma Pani za sobą epizod modelki. Jak Pani wspomina ten okres?
A.C.: To czas wiecznej podróży, za co dziękuję losowi, bo dzięki temu, że mogłam tak pracować, mogłam również zobaczyć i poznać prawie cały świat, a te doświadczenia procentują na całe życie
dlaLejdis.pl. Albert Einstein twierdził, że "jedynym sposobem, by uniknąć zepsucia pod wpływem pochwał, jest pracować dalej..." Mogłaby się Pani podpisać pod tymi słowami?
A.C.: Absolutnie, bez dwóch zdań. Zostałam tak wychowana, że zdaje sobie sprawę z tego, że nicw życiu nie dostaje się za darmo, na wszystko trzeba zapracować. Ja na szczęście lubię pracować.
dlaLejdis.pl: Jako osoba publiczna jest Pani wystawiona na ocenę innych. Jak znosi Pani słowa krytyki?
A.C.: Zależy od kogo padają. Jeśli od ludzi, których szanuję, kocham i cenię to wręcz jestem im wdzięczna za to, że zwrócą mi uwagę na moje błędy. Trudno się odnosić do krytyki na forach internetowych, bo szkoda na to czasu.
dlaLejdis.pl: Współczesne kobiety coraz częściej deklarują przynależność do tzw. singli. Pani wyszła wcześnie za mąż. Gdyby tak się nie stało, a dziś stanęłaby Pani przed wyborem kariera czy rodzina, na co by się Pani zdecydowała?
A.C.: Podejrzewam, że w miarę upływu czasu byłoby mi trudniej wybierać. Całe szczęście, że los zdecydował za mnie i na mojej drodze pojawił się mężczyzna, z którym chciałam iść przez życie, budować rodzinę. Myślę, że nawet najcudowniejsza kariera jest smutna, kiedy w domu po ciężkim dniu pracy czeka na nas tylko butelka wina.
dlaLejdis.pl:Czy czuje się Pani kobietą spełnioną zawodowo i prywatnie? Czy czegoś brakuje do pełni szczęścia?
A.C.: Jestem szczęśliwa, a jak zrobię doktorat z macierzyństwa to będę super szczęśliwa.
dlaLejdis.pl: Jak na współczesną kobietę przystało, jest Pani zabieganą osobą. Na co chciałaby Pani wygospodarować więcej wolnego czasu?
A.C.: Na cudowne nic nierobienie w towarzystwie tych, których kocham.
dlaLejdis.pl: Skąd w Pani miłość do dalekich podróży?
A.C.: Takie podróże dają wolność, głęboki oddech i niezwykle nas rozwijają
dlaLejdis.pl: Którą podróż zapamięta Pani na długo?
A.C.: Zdecydowanie kraj kwitnącej wiśni i wschodzącego słońca. W Japonii spędziłam magiczne 2 lata, które mnie bardzo dużo nauczyły.
dlaLejdis.pl: Brała Pani również udział w VII edycji "Tańca z gwiazdami." Jakie wspomnienia temu towarzyszą?
A.C.: Przygoda połączona z ciężkim wysiłkiem, ale każda przygoda jest warta przeżycia dla tych doświadczeń, które potem procentują w życiu.
dlaLejdis.pl: Ruszyła kolejna edycja programu. Komu będzie Pani kibicować?
A.C.: Tym, którzy rozsiewają najwięcej słońca. (uśmiech).
Rozmawiała
Katarzyna Stec
( katarzyna.stec@dlalejdis.pl )
Fot. arch. TVN