Niejedna z miłośniczek makaronu przekonana jest pewnie, że jego ojczyzną są Włochy. Błąd! Najstarszy makaron odkryto w Chinach. Również Arabowie z dawien dawna konsumowali wyrób na bazie mąki, wody i jaj. Stary Kontynent na pewno nie jest więc kolebką tego przysmaku.
Makaron ma swoje święto. Obchodzimy je pod koniec października od 1995 roku, a więc już okrągłe 20 lat. Ustanowiono je, by promować ten jedyny w swoim rodzaju produkt żywnościowy.
Obliczono, że przeciętny Polak spożywa około 5 kilogramów makaronu rocznie. W porównaniu z innymi nacjami to niewiele. Tym bardziej, że statystyczny Włoch zaprasza do swojego żołądka aż sześć razy tyle! A przecież to takie wspaniałe źródło węglowodanów.
W Rzymie istnieje Muzeum Makaronu. To jedyna taka instytucja na świecie. Obejrzeć w niej można urządzenia używane do produkcji makaronu, a także archiwalne fotografie, na których uwieczniono historię wyrobu tego półproduktu. Nie brak i biblioteki z interesującymi lekturami na temat włoskiej pasty.
Producenci makaronu mają swojego patrona. Jest nim św. Szczepan. W XVIII wieku znaleziono bowiem jego ciało w korycie do wyrabiania ciasta. Uznano to za znak i zaczęto polecać wytwórców makaronu jego opiece.
Makaron nie musi mieć jednolitego koloru. W niektórych sklepach dostępne są makarony o różnych barwach. Regulacje prawne zabraniają używać do nadawania kolorów chemii, dlatego makarony barwi się naturalnymi barwnikami i ekstraktami. Wykorzystuje się do tego np. szpinak, buraki, pomidory, marchew, sproszkowaną paprykę, dynie, a nawet kałamarnice.
Rodzajów makaronu jest tyle, że nawet najwybredniejszy łasuch znajdzie tu coś dla siebie. Z ciekawszych pozycji spróbować warto makaronu sojowego, orkiszowego, ryżowego, kukurydzianego. Lista dostępnych rodzajów, a jest ich ponad 600 jest przypuszczalnie co najmniej tak długa jak połączone ze sobą nitki makaronu spaghetti ze średniej wielkości talerza. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem?
Włosi mają liczne ciekawe powiedzonka powiązane ze słowem: makaron. „Pojawić się jak ser na makaronie” - to przyjść punktualnie. „Być jak woda po ugotowanym makaronie” - być nieuczciwym. Hasłem: „wrzucaj makaron” włoscy mężowie dawali natomiast dawniej znać swoim małżonkom, że za parę chwil będą w domu.
Makaron doczekał się swoich wyznawców. Pastafarianie zupełnie poważnie traktują Latającego Potwora Spaghetti jako bóstwo. „Ave nitki” jest więc u nich na porządku dziennym.
Największymi producentami makaronu są Włochy, USA i Brazylia.
Z roku 1000 pochodzi pierwszy udokumentowany przepis kulinarny na makaron.
„Al dente” oznacza: „na ząb”.
Pierwsza fabryka makaronu powstała w XVIII wieku, w Wenecji.
Według mitologii greckiej makaron wynalazł bóg ognia: Hefajstos.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com