Albo jak opowiadali o Misiu o bardzo małym rozumku?
A my? Kiedy ostatnio siedliśmy ze swoim dzieckiem i razem czytaliśmy bajkę, a nie „odbębniliśmy” dobranockę wieczorem?
Czytanie dzieciom rozwija język, stanowi podstawę do poprawnego myślenia (również matematycznego), poprawia pamięć i zacieśnia więzy rodzinne. Zapomniana sztuka czytania kształtuje w nas (i naszych dzieciach) kreatywność, twórczość czy empatię. Słowem: ma same zalety. Pytanie tylko, co czytać? Wbrew pozorom wybór odpowiedniej książeczki jest bardzo ważny.
Małe dziecko, choć jeszcze nie rozumie, co to książka i czytanie, może zainteresować się miękkimi książeczkami z wypustkami, kolorowymi elementami czy szeleszczącymi okładkami. W księgarniach dostępne są też bajki przeznaczone do kąpieli czy takie, które wydają różne dźwięki. Dzięki temu, że już od najmłodszych lat dziecko ma kontakt ze słowem pisanym, czytanie kojarzyć mu się będzie z czymś przyjemnym. Z zabawą.
Starsze dzieci potrzebują książeczek o twardych kartkach, z ładnymi obrazkami, dużymi literami i łatwym przekazem. Dobrze byłoby, gdyby lektury związane były z aktualnymi zainteresowaniami. Jeśli nasz syn chce być kowbojem, kupujmy mu bajki o takiej właśnie tematyce. Wtedy chętniej będzie po nie sięgać.
Kiedy nasz maluch jest już w szkole, zazwyczaj czytanie idzie mu nieźle. Ale to wcale nie znaczy, że już nie musimy z nim czytać. Wręcz przeciwnie, w tym okresie wspólne „pożeranie” historyjek pomoże mu lepiej przyswoić umiejętność szybkiego, płynnego i zrozumiałego czytania. Wybierajmy taką prozę, na której i my zostaliśmy wychowani. Przypomnijmy sobie Kubusia Puchatka, Tomka Sawyera czy Pana Samochodzika. Sprawmy, aby i nam, i dziecku wspólne poznawanie przygód bohaterów bajek, sprawiało przyjemność. Przy czytaniu starajmy się dziecko przytulać, głaskać, zaciekawiać – wtedy miłe wspomnienia zostaną w nim na całe życie. A miłość do książek będzie kiełkować.
Sieć pełna jest blogów, na których autorzy piszą o swoich doświadczeniach z książkami dla dzieci. Recenzują, opisują i omawiają książeczki, które swoim dzieciom czytają i o których im opowiadają. Może warto poświęcić chwilę, żeby zobaczyć, co dla naszego maleństwa jest odpowiednie; skorzystać z porad i podpowiedzi tych, którzy w rodzicielstwie mają trochę większe doświadczenie?
Dla naszych pociech chcemy jak najlepszej przyszłości. Chcemy, by wszyscy je kochali i szanowali. By były zdolne, piękne i szczęśliwe – pomoże nam w tym właśnie czytanie. Eco powiedział, że „kto czyta, ten żyje podwójnie” – pozwólmy naszym dzieciom na dwa życia.
Anna Otlik
( anna.otlik@dlalejdis.pl