Nie, nie jest to biust Pameli Anderson czy Scarlett Johansson. Jak się okazuje, posiadaczką idealnych piersi jest… Wenus z Milo!
Dowiedli tego brytyjscy naukowcy, którzy wyniki swoich obserwacji opublikowali w piśmie „Plastic and Reconstructive Surgery”. Zebrali grupę 1,3 tys. ochotników obojga płci, którzy otrzymali rolę jurorów kobiecych biustów. Ich zadaniem było przejrzenie setek zdjęć przedstawiających piersi i wskazanie tych, które według nich najlepiej się prezentują. Tym właśnie sposobem udało się ustalić „złote proporcje”. O co chodzi? Możemy powiedzieć, że kobieta jest posiadaczką idealnego biustu, kiedy ok. 45 proc. powierzchni jej piersi znajduje się powyżej linii sutka, a 55 proc. poniżej.
Taki kształt i proporcje uznawane są za najbardziej naturalny. I to właśnie Wenus z Milo jest posiadaczką takich kobiecych atutów. Co mają na celu tego typu badania? Naukowcy chcą stworzyć uniwersalny wzorzec dla chirurgów plastycznych, którzy specjalizują się w operacjach piersi. Nie chodzi tu tylko o zwiększanie czy zmniejszanie, ale przede wszystkim o rekonstrukcje piersi.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com