Nałożona na płytkę stanowi ładną i trwałą ozdobę. Lakiery hybrydowe dostępne są w niemalże każdym kolorze, a do tego trzymają się na paznokciach przez wiele tygodni i nie trzeba martwić się o odpryski. Czy można taki lakier nałożyć sobie samodzielnie, bez konieczności wizyty u kosmetyczki?
Wszystko jest kwestią wprawy. Za pierwszym razem zapewne nie wyjdzie idealnie, ale nie warto się zrażać, trzeba po prostu próbować i doprowadzić tę czynność do perfekcji. Zaczynamy!
• Przygotowując się do wykonania hybrydowego manicure, dobrze jest wcześniej zadbać o to, by mieć pod ręką wszystkie niezbędne narzędzia. Potrzebne będą: papierowy pilnik, bloczek do polerowania paznokci, płyn do zmiękczania / usuwania skórek, drewniany patyczek (do spychania skórek), cążki, bezpyłowe waciki, preparat do oczyszczenia płytki paznokcia, oliwka do skórek i / lub krem do rąk i skórek, a także oczywiście wybrany lakier hybrydowy (baza, kolor i top) oraz lampa (UV lub LED) do jego utwardzania.
• Manicure zaczyna się od skórek. Należy je zmiękczyć za pomocą przeznaczonego do tego płynu i drewnianym patyczkiem zepchnąć z płytki paznokcia lub – jeśli trzeba – wyciąć.
• Następnie przechodzi się do ewentualnego skracania i piłowania paznokci, by nadać im odpowiedni kształt. Warto przypomnieć w tym miejscu, że używa się papierowych pilniczków. Alternatywą mogą być szklane. Całkowicie zakazane są natomiast pilniki metalowe, które niszczą płytkę paznokcia.
• Kolejnym ważnym krokiem jest polerowanie i wygładzanie powierzchni oraz brzegów paznokci. Im gładsza płytka, tym lepiej układa się i wygląda na niej lakier.
• Po tych zabiegach konieczne jest „odpylenie” i odtłuszczenie paznokci, aby móc bez przeszkód kłaść na nich już pierwszą – bazową warstwę lakieru. Można do tego użyć nawet spirytusu salicylowego, jeśli nie mamy pod ręka innego kosmetycznego „cleanera”.
• Teraz nakłada się pierwszą (dość cienką) warstwę, tzw. bazę, dzięki której lakier (kolor) lepiej się rozprowadza i lepiej trzyma. Po pomalowaniu nią paznokci jednej dłoni, utwardza się ją, za pomocą w/w specjalnej lampy przez około dwie minuty w przypadku lampy UV lub 30 sekund, jeśli jest to lampa LED. To samo należy zrobić z drugą dłonią.
• Następnie cienka warstwa koloru i – jak poprzednio – dwie minuty (albo 30 sekund) utwardzania światłem. Najpierw jedna dłoń, potem druga. Uwaga! Lakiery hybrydowe miewają różne konsystencje, dobrze jest zatem wcześniej „przećwiczyć” na czymś nakładanie i rozprowadzanie tego konkretnego lakieru, aby nie robić tego pierwszy raz od razu na paznokciu, bo może nie wyjść idealnie. No i jeszcze kwestia precyzji… Jeśli lakier „wyjdzie” poza paznokcie i pobrudzi skórki, bezwzględnie przed światłoutwardzaniem trzeba to wyczyścić, ponieważ potem może być z tym spory problem.
• Na koniec nałożenie tzw. topu, czyli cienkiej warstwy wierzchniej, która zabezpiecza kolor plus utwardzanie jej światłem. Tym razem można na to poświęcić trochę więcej czasu – dla pewności.
• Jeszcze wisienka na torcie, a więc oliwka na skórki i krem na dłonie – gotowe!
Jeszcze garść cennych porad od praktyków
• Wszystkie trzy warstwy w przypadku hybrydowego lakieru nakłada się na tzw. zakładkę, pamiętając przy tym, że im cieńsze warstwy, tym lepiej. Ładniejszy i trwalszy, a jednocześnie zdrowszy dla paznokcia, efekt daje nawet więcej cienkich warstw niż mniej grubych.
• Lepiej stosować takie hybrydy, które daje się „odmoczyć”, czyli ściągnąć z paznokci za pomocą acetonu kosmetycznego lub innego płynu przeznaczonego do zmywania lakierów hybrydowych. Nie poleca się raczej tych, które daje się tylko spiłować z płytki paznokcia, ponieważ jest to dla niej wyjątkowo niezdrowe.
• Moc lampy UV do utwardzania hybrydy decyduje o tym, jak długo trzeba utwardzać poszczególne warstwy lakieru. W przypadku (najpopularniejszych na rynku) 36 W, potrzeba mniej więcej dwóch minut na każdą z warstw. Im mniejsza moc, tym więcej czasu należy poświęcić na utwardzanie. Jeśli dysponuje się lampą LED, wystarczy niecała minuta.
Usuwanie hybrydy
• Na wszystkie paznokcie trzeba położyć waciki nasączone specjalnym acetonem do usuwania hybryd. Każdy paznokieć zabezpiecza się szczelnie folią aluminiową, zapewniając tym samym nieulatnianie się płynu i niewysychanie wacików. Potrzeba mniej więcej 15 minut, aby płyn zadziałał na lakier.
• Po kwadransie można rozpocząć zdejmowanie rozmiękczonego lakieru. Najlepiej robić to przy pomocy drewnianego patyczka.
• Wszelkie pozostałości usuwa się poprzez polerowanie płytki bloczkiem polerskim.
Manicure hybrydowy – plusy i minusy
Hybrydowe paznokcie wyglądają pięknie przez wiele tygodni. Idealnie gładkie, błyszczące, „soczyste”. Mając taki manicure, można robić wszystko i zupełnie nie przejmować się stanem lakieru. Nie zaszkodzi mu pranie, zmywanie, solarium ani mocne uderzenie w płytkę paznokcia. Nie będzie odprysków, efektu matowienia, pęknięć czy innych uszkodzeń. To niewątpliwe zalety hybryd. Są jednak także pewne minusy, które powodują, że nie powinno się ich stosować non – stop. Przede wszystkim środek do usuwania lakierów hybrydowych jest preparatem szkodliwym dla płytki paznokcia, którą w pewnym stopniu osłabia. Dlatego właśnie w przypadku hybrydowego manicure zaleca się robienie przerw, by paznokcie mogły się zregenerować.
Lakiery do paznokci i produkty do ochrony paznokci znajdziecie na stronie:
http://www.rossnet.pl/Produkty/Lakiery-do-paznokci,1649
Więcej informacji o manicure hybrydowym:
http://www.rossnet.pl/skarb/artykul,manikiur-hybrydowy-na-czym-to-polega,232
Autor zewnętrzny
fot. rossnet.pl