Dlaczego mówi się, że kobiety po trzydziestce są napalone? Dlaczego dla wielu młodych mężczyzn uchodzi za ideał, o którym marzą? Dlaczego, mimo wszystko, często trudno im odnaleźć miłość?
Kariera i pozycja społeczna
Większość samotnych kobiet w wieku 30 lat to demony korporacyjne. Niestety koszty takiej ścieżki rozwoju też bywają wysokie. Większość swojego czasu spędziły w pracy, na studiach MBA, szkoleniach, kursach i konferencjach. W domu czekał tylko kot lub gorąca kąpiel. Sukces zawodowy wyeliminował życie osobiste. Rekompensatą były zarobki, podróże służbowe, wizyty w salonach SPA i w siłowni. Singielki po 30 są zadbane, chodzą do kosmetyczki, fryzjera, na aerobik, pilates, ubierają się w dobrych butikach, używają dobrych kosmetyków i perfum. Stać je na bywanie w eleganckich klubach i restauracjach. Ich ciało i figura, są często bardziej zadbane i wypielęgnowane niż jeszcze kilka lat wcześniej. Według badań przeprowadzonych wśród kobiet w Wielkiej Brytanii wiek 32 lata to okres, w którym czuły się one najbardziej atrakcyjne fizycznie. Badane osoby miały od 40 - 60 lat i oceniały własne samopoczucie, nawyki i sferę intymną w danym przedziale wiekowym. Nic dziwnego, że mówi się o ryczących trzydziestkach.
Doświadczenie i świadomość własnych potrzeb
Jeżeli chodzi o sferę seksualną 30-latek to starają się jej nie zaniedbywać. Wręcz przeciwnie! Bardzo lubią seks. Niestety nie miały do tej pory czasu na trwałe związki, więc wchodziły w relacje, które na dłuższą metę nie miały szans na przetrwanie: przelotne romanse w pracy lub z mężczyznami poznanymi w klubach. W tej materii czują się wyzwolone i swobodne. Wiedzą czego chcą, znają dokładnie swoje potrzeby, również te intymne. Być może nawet chciały zbudować trwalszy związek z jednym z poznanych mężczyzn, ale permanentny brak czasu uniemożliwił im nawiązanie głębszej emocjonalnej relacji z partnerem.
Za wysokie progi?
Singielki po trzydziestce w oczach młodych, dwudziestokilkuletnich mężczyzn są seksualną fantazją. Zadbane, pachnące, dobrze ubrane. Bywają jednak marzeniem nieosiągalnym lub dla niektórych zbyt skomplikowanym w realizacji. Kobiety w tym wieku myślą już bardziej strategicznie niż spontanicznie. W życiu osobistym i zawodowym oraz w sferze intymnej mają konkretne potrzeby i cele do zrealizowania. Wielu mężczyzn nie jest w stanie sprostać chociażby w połowie tym wymaganiom. One osiągnęły sukces, więc idealny mężczyzna również powinien być KIMŚ w swojej branży. Równy status społeczny jest dla nich ważny. Szukają kogoś, kto pasowałby do stworzonego przez nie obrazka.
Ich świetnie urządzone mieszkanie, w którym widać klasę i standard, jest idealnie zorganizowaną przestrzenią dla NIEJ. Często trudno znaleźć tam miejsce jeszcze dla tej drugiej osoby, chyba, że dostosuje się do panujących tam reguł. W wielu przypadkach mężczyźni boją się, że kobiety po 30-stce już na pierwszej randce chcą zrobić z nich mężów i ojców. Jednak zaciąganie partnera od razu do ołtarza czy urzędu już dawno odeszło do lamusa. Obecnie mąż nie jest wykładnikiem czegokolwiek, a już na pewno nie zapewnia sukcesu i szczęścia w życiu. Kobietom potrzebny jest partner a nie głowa rodziny.
Kiedyś nie było problemów singielek. W czasach naszych babć nikt nie stawiał sobie pytania: dziecko czy kariera? Nie było takich dylematów. Niezamężna 30-letnia kobieta była po prostu starą panną i już. Dziś kobiety mają inne problemy niż pytania typu: co ugotować jutro na obiad? Choć czasem chciałby zapewne mieć właśnie tylko takie problemy...
Aneta Olkowska
(aneta.olkowska@dlalejdis.pl)
Fot. Maciej Głowińki