Wyjazd na wakacje. Kilka do kilkunastu dni. I odwieczne kobiece pytanie: jak to pomieścić? Połowa szafy, większość rzeczy z komody, apteczka. A jeszcze trzeba wziąć ręczniki i książki! Następuje panika, ugniatanie kolanem. Nie pomagają też miny domowników sugerujące, że siedzenie na walizce w tej sytuacji, nie pomoże.
Ta walizka jest za mała!
Tak. To stwierdzenie od początku wakacji pewnie nie raz rozbrzmiewało w tysiącach polskich domów. Walizki i plecaki po prostu zawsze są za małe! Ich producenci nie zdają sobie sprawy z kobiecych potrzeb. Ilość rzeczy do spakowania jest objętościowo dużo większa niż ta mała przestrzeń, która została nam wyznaczona. Możemy wmawiać sobie, że jest to sposób buntu przeciwko ograniczeniom życiowym, ale przeważnie jest to tylko nieumiejętne pakowanie. Jak to się dzieje, że jedna kobieta spakuje się do małej walizeczki, a inna potrzebuje wielkiej walizki i jeszcze trzech reklamówek?
Nieumiejętne wybieranie
Oczywiście, przyda się coś na zimno, na wszelki wypadek. Coś na ciepło też jest potrzebne. Ta śliczna sukienka- jakby się gdzieś wychodziło, ale nie można jej wziąć bez tych niebotycznych szpilek! Przeglądając szafę wyrzucamy „najpotrzebniejsze” rzeczy. Ich stos piętrzy się, piętrzy, aż wkrótce, nim się obejrzymy, za nami leży całkiem niezła sterta ubrań. Potem następuje wstępna selekcja. Rzeczy najpotrzebniejsze, średnio potrzebne i te, które tytułują się „ostatecznie mogę nie zabierać”. Efekt jest taki, że po kilku selekcjach mieścimy się w walizce, a na miejscu nie mamy tego, co by nam się przydało.
Pakowanie przemyślane
Są rzeczy, które musisz zabrać. Niezależnie od miejsca, w które się wybierasz, musisz mieć coś przeciwdeszczowego. Obojętne czy będzie to parasolka czy peleryna. Musisz też wziąć coś ciepłego. Jeżeli weźmiesz kurtkę, to wystarczy ci jeden gruby sweter. Naprawdę możesz wziąć dwa cieńsze dodatkowo. Przydadzą ci się zarówno na chłodniejsze wieczory jak i do ubierania „na cebulkę” w przypadku ochłodzenia. Podkoszulki i bielizna - to rzeczy, które powinnaś mieć na każdy dzień. Prawda jest taka, że na wczasach nie pierzemy. Zamiast sukienki, weź spódnicę. Możesz w niej przejść kilkakrotnie, łącząc ją z różnymi podkoszulkami. Jeżeli w miejscu twojego noclegu, będą ręczniki, to po co zabierać je z domu? Nim coś włożysz do walizki, pomyśl dwa razy!
Na wszelki wypadek
Tak zaczyna się tłumaczenie, po co się coś wzięło. Jeżeli bierzesz jakieś lekarstwa stale, oczywiście weź je. Ale nie zabieraj od razu całej apteczki! Sprawdź, gdzie w pobliżu twojego noclegu jest apteka. Zabierz coś przeciwbólowego, przeciwgorączkowego i zapobiegającego biegunce. To podstawa, którą warto mieć. Resztę kupisz, w razie czego, na miejscu. Do twojej walizki powinno koniecznie zmieścić się też coś zapobiegającego zbyt mocnemu opaleniu – emulsja, olejek czy balsam. I jakieś nakrycie głowy! O przegrzanie bardzo łatwo, a tego raczej byś nie chciała.
Biblioteka pod kontrolą
Chcesz wziąć ze sobą coś, co umili ci czas podróży i wypoczynku. To świetny pomysł! Jednak mierz siły na zamiary. Wątpliwym jest, że przeczytasz pięć grubaśnych tomisk i rozwiążesz cztery zestawy do sudoku. Weź tyle, ile ci potrzeba. Nie bierz wszystkiego, co chciałabyś zrobić, ale to, co zdążysz! Wybierz jedną rzecz, ewentualnie dwie. Jeżeli nie musisz, nie upychaj też do walizki gadżetów i sprzętów elektronicznych. Owszem, weź aparat, ale laptop już niekoniecznie.
Pakowanie nie musi być udręką! Wystarczy, że przemyślisz, co potrzebujesz ze sobą zabrać. I nie będziesz brała za dużo rzeczy „na wszelki wypadek.”
Joanna Małysiak
(joanna.malysiak@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu