Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba przeprowadzić kurację na włosach sięgających łopatek, gęstych, farbowanych i pielęgnowanych od lat. Pierwsza myśl to zwykle nożyczki, a to najgorszy możliwy pomysł. Skracanie fryzury niczego nie załatwia, bo pasożyty i tak siedzą przy skórze głowy.
Wesz głowowa nie interesuje się długością ani kolorem włosów - potrzebuje wyłącznie dostępu do skóry głowy. Gęsta czupryna nie zwiększa więc ryzyka zarażenia, ale skutecznie utrudnia dwie rzeczy: zauważenie problemu i doprowadzenie kuracji do końca. Pasożyty gromadzą się przy nasadzie włosów, za uszami i nad karkiem, a przy dużej objętości włosów te miejsca praktycznie nie są widoczne bez rozdzielenia pasm. Gnidy, czyli perłowe jaja przyklejone tuż przy skórze, bywają mylone z łupieżem lub pozostałościami po lakierze. Różnica jest jednak wyraźna: łupież strzepuje się palcem, gnida trzyma się włosa tak mocno, że trzeba ją zsunąć paznokciem. Dochodzi jeszcze jeden czynnik - świąd pojawia się dopiero po tygodniu, czasem dwóch od zarażenia, więc przez ten czas nic nie zwraca uwagi. Kobieta z gęstymi włosami zwykle dowiaduje się o problemie dopiero wtedy, gdy wszawicę wykryto u dziecka i cała rodzina trafia na kontrolę.
Najczęstszy błąd przy gęstej fryzurze to oszczędzanie środka. Preparat musi pokryć każde pasmo od nasady po same końce - jeśli gdziekolwiek zostanie sucha strefa, część pasożytów przeżyje zabieg, a po kilku dniach wszystko zacznie się od nowa. Na włosach do łopatek zużycie potrafi być dwa, a nawet trzy razy większe niż na krótkiej fryzurze dziecka, dlatego warto od razu kupić większe opakowanie albo dwa mniejsze. Sensownym wyborem są preparaty działające fizycznie, bez substancji owadobójczych, jak Pipi Nitolic Spray, który likwiduje wszystkie stadia rozwojowe pasożytów już po pierwszej aplikacji i nie wymaga powtarzania zabiegu. Środki tego typu nie uczulają skóry głowy i nie wchodzą w reakcję z koloryzacją, co przy włosach farbowanych ma niebagatelne znaczenie.
Nakładanie preparatu na chybił trafił kończy się połowicznym efektem. Sprawdza się technika znana z salonów fryzjerskich - podział głowy na sekcje. Włosy dzieli się na cztery części, spina klipsami, a następnie rozpuszcza pasmo po paśmie, aplikując środek najpierw przy skórze, dopiero potem na długości. Warto ustawić się przed lustrem, w dobrym świetle, i poprosić kogoś o sprawdzenie tyłu głowy, bo okolice karku to obszar najczęściej pomijany. Po nałożeniu preparatu włosy przeczesuje się zwykłą szczotką, żeby równomiernie rozprowadzić środek, i odczekuje czas podany przez producenta. Osoby, które chcą prześledzić cały schemat w wersji rozszerzonej, wraz z odpowiedziami na najczęstsze wątpliwości, znajdą go w poradniku poświęconym temu, jak przebiega leczenie wszawicy przy długich i gęstych włosach, przygotowanym przez specjalistów zajmujących się tą chorobą na co dzień.
To najbardziej żmudna część kuracji i jednocześnie ta, na której najczęściej się poddajemy. Przy włosach do pasa wyczesywanie potrafi zająć godzinę, dlatego lepiej zaplanować je na spokojne popołudnie niż wciskać między obowiązki. Potrzebny będzie grzebień o gęstych, metalowych ząbkach - plastikowe zwyczajnie nie utrzymują odpowiedniego rozstawu. Kilka zasad, które realnie przyspieszają pracę:
Kuracja nie kończy się na włosach. Pościel, ręczniki, szlafrok i ubrania z ostatnich dni trafiają do prania w minimum 60 stopniach, a przedmioty, których wyprać się nie da - poduszki dekoracyjne, opaski, gumki - można zamknąć w foliowym worku na dwa tygodnie. Warto też sprawdzić głowy wszystkich domowników, bo leczenie jednej osoby przy pominięciu reszty rodziny to prosta droga do nawrotu. Później zostaje profilaktyka: związywanie długich włosów w miejscach publicznych, unikanie pożyczania szczotek oraz sięganie po preparaty tworzące na włosach barierę zapachową, jak Pipi Nitolic Prevent Plus, szczególnie wtedy, gdy w przedszkolu czy szkole dziecka potwierdzono ognisko choroby. Wszawica bywa krępująca, ale nie ma nic wspólnego z higieną ani ze statusem - jest wyłącznie kwestią kontaktu z nosicielem i sprawnej reakcji.
To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.
Producent/Podmiot prowadzący reklamę ICB Pharma sp. z o.o.
Materiał zewnętrzny