MasterChef odcinek 2. Fartuchy rozdane! Wybrani najlepsi


MasterChef odcinek 2. Fartuchy rozdane! Wybrani najlepsi

Opublikowano: 2013-09-09
MasterChef - sezon 2., odcinek. 2.
Gotowanie jest sensem ich życia, ale mają tylko jedną szansę, aby ich marzenia stały się rzeczywistością. Taką szansę daje im Master Chef.

Tym razem pierwszy przed oblicza jurorów stanął Charles Daigneault z Kanady, który do Polski przyjechał, ponieważ się zakochał. Tutaj szybko się zadomowił i przyznał, że wśród znajomych jest najlepszym Kurzaczem i to u niego przyjaciele zbierają się na obiedzie. Co więcej wszyscy przyszli, aby mu kibicować. W historii Master Chefa chyba jeszcze nikt nie przyszedł z taką ilością fanów. Czy zachwycił również jurorów?  Jego popisowym daniem był łosoś marynowany w soku pomarańczowym i syropie  klonowym, smażone szparagi  z sezamem i sałatka z fenkuła. Już na początku sam uczestnik zauważył, że łosoś mu nie wyszedł, gdyż był za suchy. Według Anny Starmach również szparagi miały zbyt mocny smak sezamu, jednak jurorów urzekło to, że Charles potrafi łączyć różne smaki, potrafi ryzykować w kuchni oraz wie gdzie zrobił błąd i potrafi go naprawić. Dostał potrójne tak i upragniony fartuch.

Kolejno przedstawiono szereg kucharzy, którzy wpadli w oko jurorkom, jednak ich uroda nie szła w parze z talentem kulinarnym. Zapominali jakie ryby przygotowali, przychodzili z kukiełkami czy przygotowywali niejadalne dekoracje.  Serca jurorek chcieli zdobyć komplementami, jednak w kuchni Master Chefa najważniejsze jest jedzenie, co przedstawił Paweł Bednarek student z Warszawy, który również zajmuje się modelingiem. Przygotował pierożki won ton faszerowane mięsem z kaczki z sosem orzechowym i blanszowany szpinak. Inspiracje na to danie przywiózł  z Chin, gdzie dość często wyjeżdża. Michel Moran jednak nie był zachwycony, gdyż trafił na ostry sos, który zabił pozostałe smaki. Anna Starmach mimo, nie do końca perfekcyjnego ciasta postanowiła dać szansę uczestnikowi. Decyzja należała do Magdy Gessler, która po powtórnym spróbowaniu dania od razu wręczyła Pawłowi fartuch.

Następni kucharze zostali wliczeni do grupy młodych. Przygotowali między innymi wątróbkę wpuszczoną w maliny, kambodżańską potrawę o nazwie amok czy potrawę o nazwie rajska kurka. Po ich występie jurorzy stwierdzili, że jest bardzo wiele młodych uzdolnionych osób, które jeszcze nie gotują tak jak powinny.
Ewelina Stanek z Wolsztyna uwielbia gotować, gdyż ją to odstresowuje. Uwielbia łączyć kolory i smaki, i w ten sposób wyrażać swoją osobowość. Była modelka skonsternowała jurorów swoim strojem, który dość wyraźnie eksponował i podkreślał biust. Jednak po spróbowaniu polędwiczki wieprzowej w sosie śliwkowym z konfiturą z czerwonej cebuli Magdy Gessler dalej nie była przekonana. Ostro skrytykowała danie nazywając je zbyt suchym, przepieczonym o jednym wulgarnym smaku. Tą wypowiedź podważyli pozostali jurorzy, którzy stwierdzili, że za każdym kolorem szedł inny smak i danie było estetyczne. Michel poprosił uczestniczkę, aby do kuchni ubierała się jednak inaczej i ku zaskoczeniu pani Eweliny podarował jej fartuch.

Kolejny uczestnik Adam Mostowski już na początku przyznał się, że jako danie popisowe chciał wybrać wiewiórkę. Jednak zmienił zdanie i ugotował królika w sosie śmietanowym, puree ziemniaczane z oliwą i czosnkiem oraz sałatkę z pytona.  Uczestnik musiał o siebie walczyć, gdyż jego przekonanie smakowe nie były tradycyjne i z chęcią przygotowywał potrawy z oryginalnych produktów. Magda Gessler i Michel Moron jednak dali szansę uczestnikowi, ostrzegając go, że będą na niego uważać.
Hanna Stelmaszyk właścicielka butiku uwielbia polską kuchnię, której nauczyła się od mamy. Dla jury przygotowała chłodnik ogórkowo miętowy a do tego bułeczki podawane na gorąco, faszerowane serem feta i natką pietruszki. Michel Moran stwierdził, iż chłodnik jest za gęsty i nie był za przejściem pani Hanny do kolejnego etapu. Jednak kobieca część jury stanowczo była pod wrażeniem talentu uczestniczki, która jako kolejna przeszła do finałowej czterdziestki.

Jarosław Falkowski przygotował comber z sarny z wiśniami i polędwiczkę. Zaskoczył jurorów tym, że sam ją ustrzelił, gdyż jest myśliwym. Do tego dodał kaszę gryczaną po staropolsku z komosą białą i buraczki z pędami sosny oraz szparagi. Nie był zadowolony ze swojego dania, gdyż nie dodał kilku przypraw, które podkreślają smak. Żadne z jurorów nie odezwało się ani słowem. Zaprosili go przed siebie, wręczyli mu fartuch i nagrodzili burzą oklasków. Wygląda na to, że nikt nie wywarł na nich do tej pory takiego wrażenia jak pan Jarosław.

Ostatnia uczestniczka Jolanta Naklicka-Kleser postawiła na smaki Hiszpanii i przygotowała paelle z owocami morza, kurczakiem i chorizo, grillowaną papryką i ryżem. Było to duże ryzyko, gdyż uczestniczka wiedziała, że Magda Gessler dużo czasu spędziła w Hiszpanii i zna się na kuchni tego kraju. Pani Jolanta nie mogła podjąć lepszej decyzji, gdyż zachwyciła wszystkich jurorów, którzy mówili, że jest ona bliska ich sercu i gdy zamkną oczy to przenoszą się myślami do Hiszpanii. Uczestniczka otrzymała potrójne tak i wymarzonego „fartucha”.

Magda Gessler, Michel Moron i Anna Starmach wybrali czterdziestkę, która już w następnym odcinku będzie walczyła z pierogami i ziemniakiem, aby najpierw znaleźć się w finałowej czternastce a potem zostać polskim Master Chefem.

Justyna Lutecka
(justyna.lutecka@dlalejdis.pl)

Fot. TVN



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat