Kuchnia MasterChefa – miejsce, o którym tylko marzyli, dziś pierwszy raz stanęła przed nimi otworem. Nie wiedzieli co będzie na nich czekać w pierwszym zadaniu, wiedzieli tylko, że będą gotować na profesjonalnie wyposażonych stanowiskach i do wyboru będą mieli tysiące produktów. Pierwszy raz również założyli fartuchy z własnymi imionami, a tylko jeden z nich zatrzyma go do końca.
Kurczak według Basi Ritz
Już na samym początku na wybraną czternastkę czekała niespodzianka – gość specjalny - pierwszy polski MasterChef - Barbara Ritz. Dodała ona słowa otuchy kucharzom a następnie wybrała dla nich pierwszą tajemniczą skrzynkę. Jej bohaterem okazał się kurczak, do którego Basia dobrała 17 różnorodnych składników między innymi: szpinak, czosnek, figi, miód, wątróbka, krewetki, pomidory, makaron i rzodkiewka.Mimo tej różnorodności i bogactwa składników bohaterem miał być kurczak i uczestnicy musieli o tym pamiętać, przez całą godzinę, którą mieli na przygotowanie swojego dania. Trzeba pamiętać, że było to pierwsze zadanie w kuchni MasterChefa i mimo, że mogłoby się wydawać, że pierwszy bohater jest wszystkim dobrze znany, to wielu nie wiedziało co zrobić, zjadał ich stres i nawet najprostsze czynności stały się dla nich wyzwaniem. Jurorzy uważnie przyglądali się pracy uczestników i na tej podstawie wybrali trzy najlepsze i trzy najsłabsze potrawy.
W zwycięskiej trójce znaleźli się Beata, która przygotowała roladę z kurczaka faszerowaną musem z wątróbki drobiowej i ziół, Daniel ze swoją piersią z kurczaka faszerowaną figami, sałatkę ze szpinaku, moreli i cykorii oraz Krzysztof, który jako jedyny wykorzystał całego kurczaka, aby zrobić z niego bulion i sos, i przygotował pierś z kurczaka z krewetkami, sos drobiowo-krewetkowy i makaron. Jurorzy jednogłośnie stwierdzili, że w tej konkurencji pierwsze miejsce należy się właśnie Krzysztofowi. Do najgorszych jurorzy zaliczyli pieczoną pierś z kurczaka z figami, którą przygotował Adam, roladę z piersi kurczaka faszerowaną szpinakiem i podaną na makaronie autorstwa Hani oraz pierś z kurczaka po jamajsku marynowaną w chili i miodzie zrobioną przez Marię. Jej oraz Adamowi udało się zachować fartuchy, a Hanna odpadła jako pierwsza.
Porażki przegrzebkowe
W nagrodę za najlepsze danie z kurczaka Krzysztofa spotkała nagroda. To on decydował o składniku, który będzie bohaterem kolejnego dania. Magda Gessler jako swój składnik zaproponowała wątróbkę cielęcą, Michel Moran małże św. Jakuba – przegrzebki, a Anna Starmach wybrała truskawki. Adept gotowania postawił przed sobą i uczestnikami wymagające zadanie, gdyż wybrał składnik Michela. Ze spiżarni dobrał pozostałe produkty i sprzęty z których korzystał. Pozostali uczestnicy mieli na to tylko trzy minuty, a zadanie to wydawało się o tyle trudniejsze, gdyż był to ich pierwszy raz w spiżarni MasterChefa.
Dla większości był to produkt, którego nie znali i mieli z nim do czynienia po raz pierwszy, jednak znaleźli się tacy, dla których to była bułka z masłem. Z zadaniem nie poradziła sobie Ania Nowak, która do przegrzebków zrobiła puree z selera w sosie winnym i zielone szparagi. Według Magdy Gessler z potrawy całkowicie uciekł smak. Daniel Hucik przyrządził przegrzebki grillowane na cukinii z pomidorami. Swoim humorem jak zwykle rozśmieszył jury, jednak potrawa nie przypadła im do gustu. Kulinarną porażkę poniósł także Paweł Bednarek przygotowując przegrzebki smażone na maśle z syropem klonowym i grillowaną pietruszką w miodzie. Były one z jednej strony spalone, z drugiej nie dopieczone i mało przyprawione. Krzysztof Bitel, który miał przewagę nad przeciwnikami zawiódł jurorów, gdyż zgubił bohatera, a w jego daniu przegrzebkach z krewetkami i duszoną papryką i imbirem było czuć tylko paprykę, a przegrzebki zrobiły się gumiaste. Charles Daigneaut, mimo że małże św. Jakuba w Kanadzie są popularne, to jego przegrzebki na kremowym makaronie w sosie winno-śmietanowym z suszonymi pomidorami również nie zachwyciły jurorów. Pełnię porażek dopełniła potrawa Karoliny, która mimo, że miała dobry pomysł, to w puree przypaliła rączkę patelni przez co potrawa miała całkiem zepsuty smak.
Na szczęście nie wszyscy uczestnicy zostali pokonani przez przegrzebki. Kilku z nich wyszło z tej walki zwycięsko i zyskało laury uznania ze strony jurorów. Była to Diana Volonkhowa, która mimo że pierwszy raz przygotowywała przegrzebki, to udało się jej cudownie połączyć kolory i smaki. Dla Beaty Śniechowskiej również był to pierwszy raz. Jednak jej kolejny eksperyment w kuchni, z którego wyszło ceviche (sałatka) z przegrzebków i chili na cykorii z kolendrą i musem łososiowym był udany i spodobał się jurorom. Od dna odbiła się także Maria Ożga, która sama była zdziwiona, że jej przegrzebki w sosie kolendrowo-cytrynowym z kaparami zasmakowały jury. Udane danie, które zachwycało estetyką przygotował Adam Mostowski, który po ostatniej konkurencji również był zagrożony. Przegrzebki na trzy strony świata z trzema sosami pietruszkowo-bazyliowym, chili i winno-krewetkowym zrobiły furorę wśród jurorów. I to on razem z Beatą i Leszkiem Wodnickim znalazł się w trójce najlepszych. Jednak to ten ostatni zdeklasował jurorów swoimi przegrzebkami i krewetkami na szparagach z sosem winnym i wygrał konkurencję.
Niestety po tym etapie trzeba było pożegnać się z kolejnym uczestnikiem. W trójce osób, które przygotowały najgorsze potrawy znaleźli się Jola, Jarek i Karolina. To tej ostatniej nie udało się zachować fartucha i to ona jako druga osoba w tym odcinku musiała opuścić program. Rywalizacja rozgorzała na dobre. Teraz w programie pozostało już tylko dwanaście osób, przed którymi w następnym odcinku pierwsze grupowe zadanie na krakowskim rynku.
Justyna Lutecka
(justyna.lutecka@dlalejdis.pl)
Fot. TVN/Jacek Wrzesiński