Nadaj cerze zdrowy blask


Nadaj cerze zdrowy blask

Opublikowano: 2016-01-13
Czas na przyjaźń z rozświetlaczem.
Baza, podkład, puder, bronzer - z tymi produktami jesteśmy już oswojone i nie wyobrażamy sobie bez nich codziennego makijażu.

Pora zaprzyjaźnić się z rozświetlaczem, który dopełni nasz make-up i sprawi, że nasze rysy będą perfekcyjnie wymodelowane.

Dla wszystkich posiadaczek bladej, suchej i matowej cery istnieje od dawna sposób na przywrócenie jej pięknego blasku. I to wszystko za jednym pociągnięciem pędzla! Rozświetlacze nie są najnowszym wynalazkiem, ale część kobiet wciąż nie do końca wie jak się nimi posługiwać. Nastał czas, aby dołączyć do naszej kosmetyczki rozświetlającą substancję, która może sprawić, że owal naszej twarzy będzie jeszcze lepiej wykonturowany niż dotychczas.

Wybór rozświetlaczy na rynku jest dość spory. Mamy rozświetlające bazy pod podkład, emulsje rozświetlające, rozświetlacz w pudrze, korektor rozświetlający, rozświetlacz w formie różu lub bronzera. Jest tego na tyle dużo, że naprawdę można się pogubić. Którym z nich zatem najłatwiej będzie nadać skórze świeżość i zdrowy wygląd?

Dla początkujących najprostszym w użyciu będzie rozświetlacz w kamieniu, ponieważ do tej konsystencji jesteśmy najbardziej przyzwyczajone. Możemy go nakładać tym samym pędzelkiem, którym nakładamy bronzer na kości policzkowe - lekko ściętym. Rozświetlacz w pudrze sypkim należy rozetrzeć palcem, aby nie wyglądał jak błyszcząca plama. Posiadaczki cery suchej powinny sięgnąć po rozświetlacz w kremie, który ma właściwości nawilżające.

Odcień rozświetlacza powinien dopełniać kolor naszej cery, dlatego jeżeli nasza cera jest opalona lub po prostu ma ciepły odcień wybieramy taki ze złotymi pigmentami. Jeżeli bardziej przypomina cerę królewny Śnieżki i jest zimna i blada spróbujmy rozświetlić ją odcieniem perłowym lub nawet lekko posrebrzanym.

Głównym zadaniem rozświetlacza jest uwydatnienie makijażu, nadanie twarzy pewnego rodzaju trójwymiarowości. Przy kościach policzkowych nakładamy go nad bronzerem - bronzer sprawia, że nasze policzki wyglądają na lekko wklęśnięte, a rozświetlacz uwypukla kości dając efekt wyszczuplonej twarzy. Rozświetlając przestrzeń pod załamaniem łuku brwiowego sprawiamy, że nasze oko wygląda na większe, bardziej otwarte, a brew na bardziej kształtną i precyzyjną. To samo możemy osiągnąć rozświetlając wewnętrzne kąciki oka - za pomocą tego magicznego triku nasze spojrzenie będzie bardziej błyszczące, a oczy nie będą wyglądały na zmęczone. Aby optycznie powiększyć usta, rozświetl miejsce nad łukiem kupidyna - zwłaszcza w sytuacji, gdy malujesz wargi wyrazistym kolorem. Na koniec, rozetrzyj odrobinę na środku czoła, zrób pionową linie wzdłuż środka nosa i małą kropkę na podbródku. Tak wykończony make-up będzie wyglądał zdrowo, świeżo i naturalnie.

Pamiętaj jednak, aby używać rozświetlacza na sam koniec makijażu wtedy i tylko wtedy, kiedy twoja cera jest gładka, a na twarzy nie pojawiły się żadne niekontrolowane wypryski, ponieważ rozświetlacz może je niepotrzebnie podkreślić. Posiadaczki cery tłustej powinny go unikać zwłaszcza w znienawidzonej strefie T. Mogą natomiast rozjaśnić nim delikatnie policzki i dekolt.

Nigdy też nie nakładaj pudru rozświetlającego pod oczy, ponieważ drobinki sprawiają, że zmarszczki mogą być bardziej widoczne. Cienie pod oczami zakryj korektorem matującym. Pilnuj się w ciągu dnia, aby nie pomylić rozświetlacza z pudrem matującym i w żadnym razie nie nakładaj go na całą twarz, bo efekt może być przynajmniej zabawny. Małymi kroczkami nauczysz się operować rozświetlaczem w taki sposób, że nikt nigdy nie domyśli się, że twoja cera mogłaby być inna niż świeża, zdrowa i promienna.

Natalia Wesoła
(natalia.wesola@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat