Pierwszym krajem na świecie, w którym zaczęły powstawać nutrikosmetyki, była Japonia. Do tej pory obserwuje się tam niezwykły wzrost ich produkcji i sprzedaży. Szacowano, iż w 2010 roku sprzedaż nutrikosmetyków w Japonii stanowiła 18% sprzedaży z całego sektora suplementów diety.
Po krajach azjatyckich nutrikosmetykami zainteresowała się Europa, gdzie zacznie rozwinęła się ich dystrybucja dzięki aptekom i sklepom zielarskim. Do USA tego typu produkty dotarły w 2006 roku, przyjęto je ze sporym sceptycyzmem. Być może ze względu na panujący tam trend naturalności i ekologii nie zyskały one na razie większego uznania.
Suplement diety
Jak wiadomo, suplementy diety np. zestawy witamin, czy różnego rodzaj preparaty mają zapewnić nam zdrowie przez poniekąd „lecznicze” właściwości. Nutrikosmetyki stanowią pewien rodzaj suplementów diety. Mogą to być tabletki, kapsułki, saszetki do rozpuszczania w wodzie, ale i żywność np. batony, które są wyprodukowane specjalnie dla poprawienia, podtrzymania urody. Głównie chodzi tu o zapewnienie efektu przeciwstarzeniowego, czy ochronę skóry i włosów przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Większość kosmetyków na skórę wpływa powierzchniowo, niewiele z nich zawiera składniki wnikające w głębsze warstwy naskórka. Nutrikosmetyki mogą oddziaływać na skórę właściwą czy tkankę podskórną, które również wymagają odżywienia.
Bogactwo składników
W skład nutrikosmetyków mogą wchodzić najprzeróżniejsze substancje. Najczęściej można w nich spotkać korzystnie działające na skórę witaminy np. A, C, E, B, PP i mikroelementy np. wapń, żelazo, miedź, cynk, selen. Zawierają one również substancje antyoksydacyjne, chroniące skórę i włosy przed uszkodzeniami wywołanymi działaniem wolnych rodników (neutralizują je) oraz przed promieniowaniem słonecznym m.in. polifenole (z zielonej herbaty czy ekstraktu z granatu), koenzym Q-10. Ochronę przed UV, jak i silne właściwości przeciw zapalne produktom nadają także m.in. karotenoidy. Ceramidy roślinne występujące w ryżu czy pszenicy zabezpieczą skórę przed nadmierną utratą wody i działają przeciwstarzeniowo. Popularnym składnikiem nutrikosmetyków są także proteiny kolagenu, które korzystnie pływają na tkankę łączną. Ekstrakty roślinne np. z zielonej herbaty, kofeiny, rutyna czy guarana usprawniają drenaż tkankowy, pobudzają mikrokrążenie, przez co mogą wpływać na wygładzenie skóry z objawami celulitu.
Dla kogo nutrikosmetyki?
Nutrikosmetyki pielęgnują skórę od wewnątrz, walczą z wolnymi rodnikami, wzmacniają włókna skóry, poprawiają jej elastyczność i jędrność, chronią ją przed nadmierną utratą wody. Stymulują regenerację komórek, odbudowują włókna kolagenu i elastyny, chronią przed promieniowaniem słonecznym. Zmniejszają wypadanie włosów, przywracają im blask i ładny, zdrowy wygląd. Nutrikosmetykami powinny zainteresować się osoby, które mają problemy z włosami, skórą i paznokciami. Osoby palące, pracujące w klimatyzowanych pomieszczeniach, bądź w ciężkich warunkach atmosferycznych. Te, których skóra jest poszarzała, mało jędrna i elastyczna. Pamiętać jednak należy, iż nie od razu zobaczymy efekty. Czasem trzeba poczekać na nie kilka czy nawet kilkanaście tygodni. Nie ma również potrzeby stosowania nutrikosmetyków, gdy prawidłowo się odżywiamy, mamy zbilansowaną, zdrową dietę, jemy dużo owoców, warzyw, czy ryb, jesteśmy aktywni fizycznie i nie obserwujemy na swojej skórze czy włosach jakiś niekorzystnych objawów.
Należy przede wszystkim pamiętać, iż każdy rodzaj suplementacji powinien być skonsultowany z lekarzem. Preparatów na rynku jest bardzo dużo, sporo z nich może zawierać składniki nieprzyswajalne dla organizmu, bądź w dawce, która może kolidować z innymi zażywanymi medykamentami.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu