Aranżowanie i meblowanie M4 to wbrew pozorom wcale nie bułka z masłem. Wprawdzie własny kąt bardzo cieszy, ale wymaga też ogromnych nakładów finansowych, poświęconego czasu i wysiłku. Ponadto niezmiernie łatwo wpaść w kilka utrudniających potem życie pułapek. Jedną z nich jest bezmyślne uleganie aktualnie zachwalanym trendom. Niejedna wijąca swoje „gniazdko” para ślepo podąża za modą, a potem tego żałuje. To, co jest bowiem na topie teraz, już w przyszłym roku może być kompletnie faux pas, a do tego wcale nie spełnić naszych oczekiwań. Moda bywa kapryśna, dziwna, niefunkcjonalna itp. Szkoda dać sobie narzucić, jak powinno wyglądać nasze mieszkanie i wydać na to krocie, skoro mamy przecież swój indywidualny gust i doskonale wiemy, co pasuje do naszych osobowości i co sprawi nam wizualną i użytkową przyjemność.
To, co jest miłe dla oka, nie zawsze jest niestety funkcjonalne. Urządzający mieszkanie czasami jednak o tym zapominają, na pierwszym miejscu stawiając wygląd mebla, a nie jego praktyczność. Czy budząca podziw gości sofa rzeczywiście jest warta swojej ceny, skoro na korzystaniu z niej ucierpi nasz kręgosłup? Czy elegancki stolik do kawy jest nam naprawdę potrzebny, skoro oprócz filiżanek i talerzyka z ciasteczkami nic innego się na nim nie zmieści? Na co nam dziesiątki różnorakich bibelotów z wyprzedaży porozstawianych w różnych miejscach, skoro tylko zajmują cenną przestrzeń naszego lokum i się kurzą?
Wielu urządzających mieszkanie wpada także w pułapkę zbytniej oszczędności. Nabywają przypadkowo wypatrzone, tanie meble, farby, materiały i elementy wyposażenia, a potem i tak na tym finansowo tracą, ponieważ ich jakość i trwałość pozostawia wiele do życzenia. Urządzanie mieszkania nie musi kosztować fortuny, ale kupno najtańszej sofy w sklepie meblarskim nie jest chyba najlepszym pomysłem.
Błędem jest również urządzanie mieszkania tylko i wyłącznie według własnych preferencji, nie biorąc pod uwagę zdania innych domowników. Wspólne M4 powinno być przecież także domem, do którego twój ukochany chciałby z przyjemnością wracać. Jeśli posiadacie dzieci, im również warto dać szansę wypowiedzenia się w temacie designu własnych pokoi. To one przecież będą w nich spały.
Pułapką przy aranżacji mieszkania jest również pragnienie, by wyglądało ono jak z katalogu. Problem w tym, że przedstawiony w czasopiśmie czy Internecie obrazek niekoniecznie został stworzony pod metraż twojego M4.
Utrudnia życie także brak osobistej wizji urządzanego lokum albo zbyt duża ilość wyobrażeń wyglądu wymarzonego mieszkania. Z jakąkolwiek pułapką jednak masz do czynienia, wiedz, że przy dobrych chęciach, każdą z nich można ominąć.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com