SPA = Wellness?


SPA = Wellness?

Opublikowano: 2012-07-24
Zabiegi upiększające SPA.
Jak grzyby po deszczu wyrastają nowe ośrodki SPA, Wellness czy Wellness&SPA. Czym tak naprawdę różnią się jedne od drugich? Czy to tylko ładniejsza nazwa dla gabinetu kosmetycznego?

SPA to skrót łacińskiego: „Sanus Per Aquam” czyli „Zdrowie przez wodę”. Filozofia SPA wodę przedstawia, jako niezbędny czynnik dla ciała, który może je rozluźnić, zrelaksować, ale i pobudzić do działania.

W starożytnym Rzymie, w łaźniach, saunach, w których przebywali bogaci mieszkańcy miasta wykonywano zabiegi „Sanus Per Aquam”. W XIV wieku, w Belgii u podnóża Ardenów, założono miasto Spa, znane ze swych leczniczych źródeł (zresztą funkcjonujących po dziś dzień). Do terapii wodą używano wówczas, zarówno wody źródlanej jak i morskiej, korzystano również z wodorostów i glonów. W XIV wieku wprowadzone zostało pojęcie „kultury SPA” właśnie jako szeroko pojętej terapii przy użyciu wody. Wiek XVIII i XIX przyniosły rozwój hydroterapii oraz masażu klasycznego. Prawdziwy rozkwit kultury SPA, jaką obecnie obserwujemy nastąpił w Stanach Zjednoczonych w drugiej połowie XX wieku.

SPA powinny łączyć stosowane od dawna zabiegi hydroterapii z nowoczesnymi technikami, jak np. masaż wodny z chromoterapią, sauny na podczerwień, by wzmocnić dobroczynne oddziaływanie wody na organizm człowieka.

Obecnie pojęcie SPA ma hotelowi, instytutowi czy gabinetowi kosmetycznemu dodać prestiżu. SPA nie symbolizuje już kontaktu z wodą w celach leczniczych, hydromasaży czy kąpieli relaksacyjnych. Teraz jest to miejsce, w którym człowiek może zapewnić harmonię ciała i duszy. W którym wykonuje się masaże twarzy, ciała, a zabiegi kosmetyczne, zwykły manicure czy peeling ciała sprowadzane są do rytuałów z wykorzystaniem naturalnych substancji – sól, glinki, oleje. SPA stały się miejscem, na które nadal pozwolić mogą sobie nieliczni, większość ośrodków charakteryzuje się bardzo wysoką ceną. Oprócz drogich zabiegów, oferują również wypoczynek w cichym przyjaznym środowisku.

Powstało również mnóstwo produktów sygnowanych słowem SPA: mydła SPA, domowe peelingi SPA, balsamy do ciała, gąbki SPA itp., które tego słowa, używają jak słowa klucz – w stricte marketingowym celu. SPA dobrze się sprzedaje niezależnie od tego, czy ma coś wspólnego z filozofią „Sanus Per Aquam”, czy nie.

Wellness to z kolei filozofia, która narodziła się w XX wieku a miała doprowadzić człowieka do osiągnięcia równowagi ciała, ducha i umysłu. Harmonia według dr Dunn’a twórcy wellness ma być osiągnięta poprzez m.in.: aktywność fizyczną, relaks, odpowiednie odżywianie, pielęgnację ciała i osobisty rozwój. Obecnie wellness jest traktowane bardzo powierzchownie, głównie, jako reklama, jako nowość mającą przyciągnąć klientów do gabinetu kosmetycznego.

Typowe obiekty SPA stanowią ekskluzywną formę terapii, nie zawsze niestety związaną z wodą. W ośrodkach, które naprawdę stosują hasło „Sanus Per Aquam” powinny znajdować się np. łóżka wodne, łaźnie, powinny być wykonywane np. relaksujące kąpiele stóp czy dłoni. W większości jednak przypadków mamy do czynienia z ekskluzywnym ośrodkiem odnowy biologicznej, z zabiegami stricte kosmetycznymi, czy nawet medycyny estetycznej pod szyldem SPA. Obiekty Wellness opierają się teraz głównie na alternatywnych technikach masażu np. Lomi-Lomi (masaż chustami), siatsu, masaż tajski, chodź wiele jest takich, które pod hasłem Wellness wykonują masaże czekoladą, zabiegi z wykorzystaniem wina czy płatków różanych, którym daleko do filozofii stworzonej prze dr Dunna’a.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat