Pływanie w soczewkach kontaktowych. Jak trenować bezpiecznie, gdy wzrok nie jest idealny?

Pływanie w soczewkach kontaktowych może zwiększać ryzyko infekcji oczu. Sprawdź, dlaczego warto wybrać okularki korekcyjne, jak chronić wzrok i bezpiecznie przygotować się do treningu na basenie.
Po trzydziestce wiele kobiet szuka aktywności, która da kondycję, odciąży kręgosłup po godzinach przy biurku i pozwoli choć na chwilę wyłączyć telefon. Basen spełnia te warunki niemal idealnie. Kłopot pojawia się wtedy, gdy na co dzień nosi się soczewki. Bez nich zegar nad niecką zamienia się w rozmytą plamę, a sąsiedni tor w nieczytelną mozaikę.

Z soczewkami z kolei pojawia się pytanie, czy to w ogóle bezpieczne. Odpowiedź nie jest zero-jedynkowa, ale da się ją sprowadzić do kilku konkretnych zasad.

Co dzieje się z soczewką w wodzie

Miękkie soczewki działają trochę jak gąbka. Chłoną wodę razem ze wszystkim, co się w niej znajduje. W basenie są to chlor i inne środki dezynfekujące, w jeziorze czy morzu bakterie, drobne zanieczyszczenia i mikroorganizmy. Najpoważniejszym, choć rzadkim zagrożeniem jest akantameba, pierwotniak, który potrafi zagnieździć się pod soczewką i wywołać groźne zapalenie rogówki. Znacznie częściej zdarzają się mniej spektakularne problemy: pieczenie, zaczerwienienie i uczucie piasku pod powieką, które utrzymuje się jeszcze długo po treningu. Do tego dochodzi czysto praktyczny kłopot. Soczewka potrafi wypaść przy skoku lub nawrocie, a odnalezienie jej na dnie basenu jest praktycznie niemożliwe.

Szczelne okularki to warunek, a nie dodatek

Okuliści nie zalecają pływania w soczewkach. Jeśli jednak ktoś decyduje się na takie rozwiązanie, okularki pływackie przestają być akcesorium, a stają się barierą ochronną. Najlepiej sprawdzają się modele treningowe z miękką, pełną uszczelką silikonową i regulowanym mostkiem nosowym. Wąskie okularki startowe, tzw. szwedki, mogą być szczelne, ale wymagają wprawy przy dopasowaniu i mocnego docisku, więc dla osoby noszącej soczewki to niepotrzebne ryzyko. Prosty test można wykonać jeszcze w sklepie: wystarczy przyłożyć okularki do oczu bez zakładania paska. Jeśli przez chwilę trzymają się same, dzięki zassaniu, uszczelka dobrze przylega. Szczegółowe wskazówki, jak wybrać model i jakich nawyków się trzymać, zebrano w poradniku o tym, dlaczego przy pływaniu w soczewkach kontaktowych szczelne okularki są absolutną podstawą.

Codzienne nawyki, które chronią oczy

Sprzęt to jedno, ale równie ważna jest rutyna przed treningiem i po nim. Kilka zasad warto wprowadzić na stałe:

  • soczewki jednodniowe - po każdym pływaniu trafiają do kosza, bez prób czyszczenia i ponownego zakładania,
  • okularki zakładane przed wejściem do wody i zdejmowane dopiero po wyjściu, nigdy w trakcie odpoczynku przy brzegu niecki,
  • przepłukanie oczu czystą wodą lub solą fizjologiczną przed wyjęciem soczewek,
  • szybkie zdjęcie soczewek, jeśli woda dostała się pod okularki, i rezygnacja z nich do końca dnia,
  • zapasowa para okularków w torbie, bo pęknięty pasek potrafi zakończyć trening w pół minuty.

Zaczerwienienie, ból albo nadwrażliwość na światło utrzymujące się dłużej niż kilka godzin to sygnał, żeby umówić się do okulisty, a nie czekać, aż samo przejdzie.

Okularki korekcyjne, czyli wygodna alternatywa

Dla kobiet, które pływają regularnie, coraz częściej najlepszym wyborem okazują się okularki pływackie z wbudowaną korekcją. Całkowicie eliminują kontakt soczewki z wodą, a kosztują podobnie jak dobre okularki treningowe. Obejmują typowy zakres krótkowzroczności, mniej więcej od -1,5 do -8 dioptrii. To wystarczy, by wyraźnie widzieć zegar, linie torów i innych pływaków. Nie zastąpią precyzyjnie dobranych okularów do czytania, ale na basenie spełniają swoje zadanie bez zarzutu. Przy dużej różnicy między okiem lewym a prawym warto poszukać modelu, w którym szkła dobiera się osobno, bo wtedy obraz jest ostrzejszy i oczy mniej się męczą przy dłuższym treningu.

Basen jako uzupełnienie biegania i roweru

Sporo trzydziestolatek trafia na basen nie z miłości do pływania, ale z rozsądku. Biegaczki szukają odpoczynku dla kolan, rowerzystki chcą rozruszać spięte barki i otworzyć klatkę piersiową po długich godzinach w pochylonej pozycji. Woda doskonale się do tego nadaje, bo odciąża stawy, a jednocześnie mocno angażuje serce i układ krążenia. Najczęściej wystarczą jedna lub dwie sesje w tygodniu, np. spokojne 30 minut dzień po najcięższym treningu. Więcej o tym, jak włączyć basen do planu, można przeczytać w artykule o pływaniu jako treningu uzupełniającym dla rowerzystów i biegaczy. Dobrze dopasowane okularki mają tu duże znaczenie, bo przy dłuższych seriach każdy przeciek wybija z rytmu.

Jezioro i morze wymagają jeszcze większej ostrożności

Woda w jeziorze nie jest dezynfekowana, a fale i inni pływacy łatwo mogą przesunąć okularki. Wystarczy jedno przypadkowe uderzenie ręką przy starcie grupowym, by woda dostała się pod uszczelkę i do oka. Na wody otwarte lepiej więc wybierać modele o szerszej ramie i większej uszczelce, przypominające małą maskę, najlepiej z filtrem UV. Do tego dochodzi jaskrawy czepek, bojka asekuracyjna i pianka, gdy temperatura spada poniżej mniej więcej 20 stopni. Pierwsze wejścia najlepiej odbywać blisko brzegu i w towarzystwie, nigdy samotnie. Planując wakacyjne pływanie, warto wcześniej sprawdzić, jakie wyposażenie na pływanie w otwartej wodzie jest naprawdę potrzebne.

Dobry sprzęt to spokojna głowa

Wada wzroku nie musi być przeszkodą w regularnym pływaniu. Wystarczy świadomie wybrać okularki, zadbać o higienę oczu i nie bagatelizować niepokojących objawów. W Strefie Pływania można porównać treningowe i korekcyjne modele okularków oraz dobrać czepek i strój, w których trening będzie czystą przyjemnością.

Materiał zewnętrzny



Komentarze




Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat